Wiza i transport

Na granicy uzyskamy ją bez problemu. Cena – 15 dolarów. Celnicy żądający łapówki za pieczątkę to już tylko mit. Po przekroczeniu granicy nie musimy szukać taksówkarzy. Sami nas znajdą. Po kilku godzinach dowiozą nas na przedmieścia Siem Reap, skąd do konkretnych hoteli rozwiozą tuk-tuki. Przejazd nimi jest wliczony w cenę taksówki.

Orientacja

Do świątyń Angkoru najprościej dotrzeć z Siem Reap tuk-tukiem. Pełno ich na każdym rogu ulicy. To koszt około pięciu dolarów. Można wynająć go na cały dzień, czyli od dziewiątej rano do piątej, szóstej po południu (o siódmej po południu jest już całkiem ciemno).

Wiele hoteli oferuje też rowery. Koszt dużo mniejszy – od jednego do dwóch dolarów za dzień. Jednak w sezonie wiosenno-letnim, przy temperaturze rzadko spadającej poniżej trzydziestu ośmiu stopni i dużej wilgotności powietrza ośmiokilometrowa przejażdżka rowerem to zabójstwo.

Na zwiedzanie Angkor Thomu można też wynająć na miejscu słonia. Koszt transportu do świątyń oddalonych od Siem Reap o szesnaście i więcej kilometrów zależy od umiejętności negocjatorskich.

Opłaty

Odwiedzający świątynie Angkoru mają do wyboru trzy formy biletów: jednodniowe za dwadzieścia dolarów od osoby, trzydniowe za 40 i tygodniowe za 60. Do ich zakupu konieczny jest paszport, przyda się też zdjęcie. Warto mieć bilety pod ręką. Przed wejściem do świątyń ochroniarze dokładnie je oglądają.

Handlarze

Oblegają świątynie Angkoru. Nie warto kupować od nich nic poza wodą, piwem i ewentualnie owocami. Niektórzy z nich prowadzą też małe bary, gdzie można zjeść może mało wykwintny, ale pożywny posiłek.

Zdjęcia

Świątynie można fotografować do woli, rozwagę należy zachować przy dokumentowaniu ludzi. Mogą zażądać dużej opłaty za pozowanie, a fotografowane dzieci zwołują kolegów i koleżanki, którzy też chcą zarobić dolara. Skutkiem tego zabytki możemy już do końca dnia zwiedzać w otoczeniu chmary wrzeszczących „one dolar” dzieciaków.

Daty niektórych świątyń Angkoru i ich budowniczowie

Angkor Wat – 1100-1175 (Surjawarman II)
Bajon – 1177-1230 (Dżajawarman VII)
Banteay Srei – 967-1000 (Radżendrawarman II, Dżajawarman V)
Preah Ko – 875-893 (Indrawarman I)
Bakheng – 893-925 (Jasowarman I)
Koh Ker – 921-945 (Dżajawarman IV)
Baphuon – 1010-1080 (Udajaditjawarman II)

Co zabrać na zwiedzanie

Wodę, nakrycie głowy, chustę, by ścierać pot z czoła i przecierać obiektyw aparatu – paruje od upału i dużej wilgoci.

Pieniądze

Nie musimy się przejmować ich wymianą. Wszędzie bez problemów zapłacimy amerykańskimi dolarami.

Toalety

Jest z nimi mały problem. Są dość oddalone od świątyń. Musimy prosić tuk-tukarza, by nas podwiózł. Bezpłatne, wystarczy okazać bilet wstępu do kompleksu Angkoru.

Informacja turystyczna

Można wybrać się do Khmer Angkor Tour Guides Association, ale dokładnej i fachowej informacji udzielają też recepcje hoteli w miasteczku.

Gdzie spać

Na stronie www.angkorhotels.org znajdziemy listę hoteli i pensjonatów w Siem Reap. Jest ich dużo. Pokieruje nas każdy taksówkarz. Większość lokali jest czystych i w dobrym stanie. Ceny wahają się od trzech do dwudziestu dolarów za noc.