Dziennik Gazeta Prawana logo

Liczyli na rekordy, mają puste hotele. Eksperci: To nie euro odstraszyło turystów

Na plaży w Burgas w Bułgarii doszło do tragedii
Liczyli na rekordy, mają puste hotele. Eksperci: To nie euro odstraszyło turystów/Shutterstock
Bułgarska branża turystyczna zmaga się z wyzwaniami na starcie sezonu wakacyjnego. Lokalne kurorty, które w ubiegłym roku biły rekordy popularności (9,5 mln turystów), notują obecnie zauważalne spadki zainteresowania. Z czego wynika odpływ turystów?

Spadek liczby turystów w Bułgarii

Przedstawiciele bułgarskiego sektora turystycznego nie ukrywają trudnej sytuacji. Weselin Nalbantov, wiceprzewodniczący Bułgarskiego Stowarzyszenia Hotelarzy i Restauratorów, wskazuje, że spadek liczby klientów szacuje się na ok. 30-40 proc., choć ostateczne podsumowanie możliwe będzie dopiero po zakończeniu sezonu.

Rozczarowania początkiem wakacji nie kryje minister turystyki Ilin Dimitrov, który przyznał: Nasze kurorty są gotowe, czyste, schludne, oczekują turystów, a turystów nie ma. Weronika Ziółkowska, przewodniczka mieszkająca w Bułgarii, potwierdza mniejszą frekwencję: W zeszłym roku jedną z naszych bestsellerowych wycieczek organizowaliśmy trzy razy w tygodniu i busy były pełne. W tym roku wypełnia się tylko 80 proc.

Dlaczego turystów jest mniej?

Choć wielu wypoczywających upatruje przyczyn w wprowadzeniu euro (od 1 stycznia 2026 r.), eksperci wskazują na bardziej złożone powody. Adam Karpiński z WBS Merito podkreśla, że trwająca wojna w obszarze Morza Czarnego działa odstraszająco na część podróżnych, obawiających się wypoczynku w krajach mających dostęp do tego akwenu. Eksperci zauważają, że wprowadzenie euro odbyło się przy zachowaniu sztywnego wcześniej kursu, więc zmiana ta nie powinna być szokiem cenowym. Problemem jest jednak wzrost kosztów operacyjnych (paliwo, usługi partnerów), co wymusza podwyżki ofert. Bułgaria, podnosząc jakość swoich usług na przestrzeni lat, naturalnie przestała być "tanią alternatywą”. Obecnie silną konkurencję stanowią dla niej kraje oferujące bardziej przystępne ceny, takie jak Albania czy Czarnogóra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLiczyli na rekordy, mają puste hotele. Eksperci: To nie euro odstraszyło turystów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj