Trzykrotnie w środę przedłużano okres blokady lotniska w kolejnym dniu kryzysu. Od początku obecnej aktywności Etny, czyli od 8 sierpnia w Katanii odwołano łącznie prawie 700 lotów.
"Czarny dym" dla turystyki
Włoska organizacja obrony praw konsumentów Altroconsumo oszacowała, że trudności, opóźnienia i odwołane połączenia dotknęły około 100 tysięcy osób. Dyrekcja portu zaapelowała ponownie do pasażerów, by kontaktowali się z liniami lotniczymi.
W komentarzach dotyczących sytuacji na jednym z najważniejszych lotnisk na Sycylii włoska prasa podkreśla, że to "czarny dym" dla turystyki w szczycie sezonu letniego. Tysiące osób próbują wydostać się z wyspy. Włosi wykupują miejsca w pociągach i na promach. Cudzoziemcy często na własny koszt udają się na inne lotniska, w tym w Palermo, by stamtąd odlecieć do swoich krajów.
Blokada na lotnisku Katania
Do czwartku do godziny 16 przedłużono blokadę odlotów i przylotów na lotnisku Katania na Sycylii z powodu aktywności wulkanu Etna i emisji pyłu wulkanicznego - poinformowała w środę spółka zarządzająca portem lotniczym. Dotychczas odwołano tam około 700 lotów. Wcześniej rano ogłoszono, że loty będą zawieszone do godziny 18 w środę.
Dalsza blokada jednego z głównych portów lotniczych na Sycylii oznacza, że kryzys w transporcie w szczycie sezonu turystycznego pogłębia się. Przebywają tam tysiące turystów, którzy próbują opuścić wyspę po wakacjach.
"Nie na swoim miejscu jest nie wulkan, lecz lotnisko"
Dyrekcja lotniska w Katanii zaapelowała po raz kolejny do pasażerów, by kontaktowali się z liniami lotniczymi, w których kupili bilety. Według przekazanych w środę informacji od początku obecnej fazy aktywności Etny, czyli od 8 sierpnia odwołanych zostało 700 lotów na tym lotnisku. 250 z nich przeniesiono do innych portów lotniczych w Comiso, Palermo i Trapani.
Włoski minister do spraw Obrony Cywilnej Nello Musumeci, były szef władz regionu Sycylia oświadczył odnosząc się do obecnego paraliżu: To, co dzieje się obecnie na lotnisku w Katanii- odwołane loty, opóźnienia i poważne utrudnienia dla tysięcy mieszkańców oraz turystów w samym środku sezonu letniego ponownie ukazuje problem, z którym Sycylia zmaga się od dawna.
Jak dodał "nie na swoim miejscu jest nie wulkan, lecz lotnisko". W 1999 roku zwracałem już uwagę na ograniczenia lotniska Katania-Fontanarossa i na jego szczególną podatność na problemy wynikające z bliskości Etny. Włączyliśmy do lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego propozycję przeniesienia lotniska w inne miejsce - przypomniał minister Musumeci.
Problemy Polaków
Jak podaje serwis Na Temat, ok. 200 Polaków czeka na powrót do kraju z Sycylii. Są w kontakcie z konsulatem, który jednak nie zapewni im noclegów ani lotów powrotnych do kraju. Obie te kwestie należą do obowiązków linii lotniczych.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
