Według badań, drugie miejsce zajęły Bieszczady, gdzie wybrało się 18 proc. naszych rodaków, a kolejne były Beskidy, Sudety i Pieniny.

W całym ubiegłym roku Tatry odwiedziło ponad 3,5 mln turystów. Frekwencja turystyczna na tatrzańskich szlakach w tym roku nie jest jeszcze znana, ale władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) zauważają, że w czasie miesięcy wakacyjnych tworzyły się długie kolejki chętnych do wejścia w Tatry.

Reklama

Najwyższą frekwencję przyrodnicy z TPN co roku odnotowują w miesiącach wakacyjnych. Tylko w lipcu i sierpniu w ostatnich latach najwyższe polskie góry odwiedzało blisko 1,5 mln gości.

Niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się kolejka linowa na Kasprowy Wierch, mimo że w szczycie sezonu trzeba było czekać na dojście do kas nawet trzy godziny. Największą popularnością w Tatrach cieszy się Morskie Oko, gdzie kieruje się niemal połowa z wszystkich odwiedzających te góry. Kolejki oczekujących na wejście na szczyt tworzyły się w słoneczne wakacyjne dni przed wierzchołkiem Giewontu, Koziego Wierchu czy Rysów.

Turyści mogą w Tatrach korzystać z 275 km oznakowanych szlaków o różnych stopniach trudności: od bardzo łatwych po bardzo trudne i wyposażone w urządzenia asekuracyjne takie jak łańcuchy, klamry i drabinki.