Sytuacja miała miejsce podczas lotu z Londyn Luton do Genewy.
"easyJet przebija Ryanaira, bo oferuje siedzenia bez oparcia (...). Jak można było na to pozwolić?" - napisał na Twitterze autor zdjęcia. W tej sytuacji linie lotnicze easyJet zwróciły się do autora fotografii z prośbą o jej usunięcie.
Ten odmówił, potem wyjaśnił, że "ponieważ wykupione przez kobietę siedzenie było uszkodzone, załoga poprosiła ją, aby przesiadła się na inny, wolny fotel". – skwitował.
"Pasażerowie nie mieli pozwolenia, aby podróżować w tych fotelach, ponieważ były one uszkodzone i oczekiwały na naprawę. Bezpieczeństwo jest naszym najwyższym priorytetem. easyJet obsługuje swoją flotę samolotów, ściśle przestrzegając wszystkich wytycznych bezpieczeństwa", skomentowała z kolei Anita Carstensen z biura prasowego easyJet na Gazeta.pl.