Według zeszłorocznych danych BIG InfoMonitor Polacy zamierzali wydać na Sylwestra ponad 300 zł, a co dziesiąty planował bawić się na imprezie organizowanej w lokalu lub na wyjeździe w innym mieście w Polsce. Gdzie dokładnie? Z analizy ofert na Sylwestrowo.pl wynika, że największą popularnością cieszą się imprezy organizowane w miastach wojewódzkich jak Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław oraz w górach - w Wiśle i w Zakopanem. Jeśli Sylwester nad morzem, to najczęściej Gdańsk. Ściana wschodnia na mapie sylwestrowych zabaw praktycznie nie istnieje.

Ile za bal?

Wśród najpopularniejszych miast najtańsze oferty znajdziemy w Łodzi - zabawa w lokalu kosztuje średnio 205 zł za osobę. O 80 zł więcej zapłacimy w Warszawie, Poznaniu czy Krakowie. Najdrożej wychodzi bal w Zakopanem, aż o połowę więcej niż w najtańszej Łodzi.

W podanej kwocie zazwyczaj uwzględnione jest wyżywienie: 3-4 dania ciepłe, przekąski, ciepłe i zimne napoje, lampka szampana oraz oprawa muzyczna z dj i pokazem sztucznych ogni o północy. Alkohol najczęściej trzeba kupować we własnym zakresie.

Alkohol, prestiżowy hotel, dodatkowe atrakcje podbijają cenę. Choć średnio za sylwestra w Warszawie zapłacimy 280 zł, dużo droższych ofert nie brakuje. Za imprezę w hotelu Marriott zapłacimy 490 zł, ale już za zabawę w tym samym hotelu na 40. piętrze z panoramą na miasto - 950 zł. Sylwester w podwarszawskim dworku to wydatek rzędu 550 zł.

W Krakowie średnia to 280 zł. W takiej cenie możemy się bawić w zabytkowym wnętrzu Hotelu Europejskiego. Za Wenecką Noc w koktajl barze Baroque trzeba już zapłacić 450 zł.

Turyści odwiedzający Zakopane na Sylwestra zazwyczaj wybierają dłuższy pobyt - ceny 5-dniowych pobytów wahają się między 700 a 1400 zł. Za sylwestrową imprezę w restauracji zapłacimy ok 300 zł, ale dla żądnych wrażeń znajdzie się więcej atrakcji, np. 3-godzinna wyprawa skuterami śnieżnymi na Gubałówkę w cenie 1300 zł.

- W dużych miastach na balach i zabawach organizowanych w restauracjach czy teatrach udział biorą głównie lokalni mieszkańcy. Mniejsza część uczestników to turyści łączący kolację sylwestrową z wyjazdem do innego miasta. W przypadku miejscowości górskich, jak Zakopane czy Wisła, niemal 100 proc. dokonywanych rejestracji generują sylwestrowi turyści - tłumaczy Mateusz Goliat, ekspert portalu Sylwestrowo.pl.

Sylwester przebija majówkę i wakacje

Kalendarz turystyczny dzieli się na wyraźnie droższy okres urlopowy, który trwa od maja do września. W pozostałą część roku ceny są wyraźnie niższe. Jest tylko kilka dni roku, w których ceny szybują bardzo wysoko. Do takich "gorących" okresów zalicza się m.in. majówka czy właśnie Sylwester. - W wakacje czy majówkę ceny rosną średnio o 30-100 proc. Natomiast Sylwester zostawia w tyle wszystkie inne okazje - kwoty, które trzeba przeznaczyć na żegnanie starego i powitanie nowego roku są nawet o 400-500 proc. wyższe od przeciętnych - komentuje ekspert portalu Sylwestrowo.pl.

Przykładowo czterodniowy pobyt jednej osoby w apartamencie w Wiśle w listopadzie kosztuje 230 zł, a na ten sam okres w czasie Sylwestra, ale bez imprezy - już 640 zł, czyli trzy razy drożej. Za apartament w Kościelisku za dwa dni pobytu dwóch osób w połowie grudnia zapłacimy 360 zł, a podczas Sylwestra - 2000 zł. W normalnym sezonie, za taką kwotę para mogłaby odpoczywać w tym apartamencie pięć dni, a nie dwa. - Mimo dużo wyższych cen niż poza sezonem chętnych na wyjazdy sylwestrowe nie brakuje. Do Sylwestra zostało około 60 dni - to ostatni dzwonek na rezerwowanie wyjazdów zanim najlepsze oferty zostaną wyprzedane - dodaje Mateusz Goliat.