Z powodu pandemii wiele wycieczek zostało odwołanych. Polska w ramach tarczy antykryzysowej uchwalonej jeszcze w marcu zdecydowała, że biura turystyczne będą mogły oferować vouchery na wyjazdy klientom, a ci, którzy chcieliby zwrotu środków, będą musieli na to poczekać do 180 dni. Celem tych przepisów było zapewnienie płynności firmom turystycznym, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji w związku z kryzysem.

Reklama

Przepisy, wobec których KE ma wątpliwości, obowiązują od kwietnia, jako element tzw. tarczy 1.0. Rozmawiamy z Komisją, mamy aż dwa miesiące na udzielenie jej odpowiedzi. Chciałabym jednak podkreślić, że umożliwienie branży turystycznej posługiwania się - wyłącznie za zgodą klientów - voucherami, zamiast gotówką, a także wydłużenie do 180 dni czasu na skuteczne rozwiązanie umowy dotyczącej usługi turystycznej, wynikało z bezprecedensowego kryzysu, w jakim branża znalazła się w związku z pandemią Covid-19 - powiedziała PAP wicepremier, minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz.

KE stoi jednak na stanowisku, że prawa konsumentów, w tym dotyczące zwrotu środków, zachowują ważność w obecnym kontekście, a krajowe przepisy wspierające firmy nie mogą osłabiać unijnych regulacji. Za takim rozumowaniem stoi argument, że klienci, którzy nie skorzystali z wyjazdów, często sami odczuwają kryzys i nie mogą kredytować działalności silniejszych od nich finansowo przedsiębiorstw.

Podzielamy zdanie Komisji, że najważniejsze, przy wspomaganiu branży turystycznej w obecnej sytuacji, jest prawo konsumentów do zwrotu pieniędzy za wyjazd odwołany z powodu pandemii. Dlatego dla polskich konsumentów korzystanie z voucherów jest całkowicie dobrowolne - mogą, ale nie muszą, oni przyjąć voucher zamiast gotówki. Przyjęta przez nas regulacja odwołuje się do wartości solidarności społecznej i ma pomóc operatorom w przetrwaniu okresu pandemii. Dzięki niej organizatorzy turystyki zyskują czas na zorganizowanie odpowiednich kredytów pomostowych, czy też skorzystanie ze specjalnej pomocy państwa w utrzymaniu płynności finansowej - podkreśliła Emilewicz.

Kwestię tą reguluje dyrektywa w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych, która przewiduje, że organizator zwraca wszelkie płatności dokonane przez podróżnego lub w jego imieniu, jeśli impreza turystyczna się nie odbyła. Unijne prawo wskazuje, że zwroty dokonywane są "bez zbędnej zwłoki, a w każdym razie nie później niż w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej".

Uchwalone pod koniec marca przez Sejm przepisy przewidują tymczasem przedłużenie terminu na zwrot wpłat klienta w przypadku niemożności zorganizowania wydarzenia z powodu epidemii do 180 dni od rozwiązania umowy. Dotyczy to wyjazdów, organizacji wystaw i kongresów lub działalności kulturalnej, rozrywkowej, rekreacyjnej, sportowej, organizującej wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe.

Tarcza antykryzysowa zakłada też możliwość skorzystania przez klientów z voucherów na realizację wydarzenia turystycznego w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza odwołana w związku z przeciwdziałaniem Covid-19.

KE w maju przyjęła specjalne rekomendacje w tej sprawie, ale 10 krajów członkowskich, w tym Polska, łamie - jej zdaniem - unijne reguły przez umożliwianie organizatorom podróży wydawanie voucherów zamiast zwrotu pieniędzy lub odroczenie zwrotu płatności znacznie ponad 14-dniowego okres.

Poza Polską problem z tym mają: Czechy, Cypr, Grecja, Francja, Włochy, Chorwacja, Litwa, Portugalia i Słowacja. KE dała krajom dwa miesiące na odpowiedź w tej sprawie.