zapewnił dyrektor TPN.
Prototyp konnej hybryd
Prototyp konnej hybrydy został sfinansowany przez TPN i kosztował 120 tys. zł. Jest to innowacyjny pojazd, w którym podczas jazdy pod górę elektryczny silnik wspomaga pracę koni, natomiast w czasie jazdy w dół nawet 95 proc. energii jest odzyskiwana, a akumulatory są ładowane. Wóz hybrydowy jest cięższy od klasycznego o około 500 kg i jest też dłuższy z uwagi na akumulatory i system przekładni. Nadwozie jest niemal identyczne jak w starych wozach, a wszystkie mechanizmy zostały ukryte pod podwoziem.
Szef wozaków z Morskiego Oka Stanisław Chowaniec powiedział, że wspomaganie działa na podobnej zasadzie, jak ta stosowana w rowerach ze wspomaganiem elektrycznym.
– mówił Chowaniec.
Zapewnił on, że dobrostan koni jest stale monitorowany przez lekarzy weterynarii i podkreślił, że koniom nie dzieje się krzywda. Przewozy konne odbywają się zgodnie z regulaminem TPN, który określa m.in. czas pracy koni i możliwą liczbę pasażerów na wozach.