Samolot Polskich Linii Lotniczych z Warszawy do Toronto musiał lądować na Islandii, a następnie powrócić do Warszawy. Powodem była bójka na pokładzie. Rzecznik przewoźnika zaznaczył w rozmowie z TVN24, że przez "ekstremalnie agresywne zachowanie" jednego z pasażerów konieczne było przerwanie podróży.
Rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski zaznaczył w TVN24, że niemożliwe okazało się rozwiązanie konfliktu sposobami pokojowymi. -- przekazał.
Rzecznik dodał, że została naruszona nietykalność jednej ze stewardes. wyjaśnił.
Przewoźnik wyszukuje alternatywne połączenia dla pozostałych pasażerów. Rzecznik zaznacza, że w sobotę 13 sierpnia odlatuje kolejny samolot do Toronto. Zdecydowana część pasażerów poleci tym właśnie lotem. - - podkreśla rzecznik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zobacz
|