Pierwszy etap zawodów odbył się w dniach 3-6 stycznia po czeskiej stronie Karkonoszy. Jego trasa wynosi niemal 300 km po górzystym terenie północnych Sudetów. Załogi, które wezmą udział w zawodach, wystartują w dwóch klasach: limitowanej, w której sanie są ciągnięte przez nie więcej niż 6 psów i nielimitowanej, gdzie może biec ich od 8 do 10. Główna zasada wyścigu nakazuje, by w skład zaprzęgu wchodziły te same psy od startu, aż do mety. Organizatorzy oczekują około 50 załóg z Polski, Czech, Słowacji, Holandii, Niemiec i Szwajcarii.

Reklama

Historia psich zaprzęgów sięga czasów prehistorycznych. Najwcześniejsze dane archeologiczne dotyczące tego sposobu przemieszczania pochodzą sprzed ponad 4 tysiącleci. Wtedy to plemiona syberyjskie i eskimoskie zaczęły używać psów jako zwierzęt transportowych.

Oczywiście za ich ogonami nie ciągnęły się takie sanki, jakie znamy dzisiaj, ale proste konstrukcje z kilku powiązanych ze sobą patyków, na których układano ładunek. Jeszcze w XIX wieku podobne "przyczepki" można było spotkać u koczowniczych Indian Prerii, w które zaprzęgali psy podczas swych wędrówek.

Z czasem, kiedy udało się wyhodować zwierzęta na tyle wytrzymałe, by dały radę pociągnąć człowieka, sprytni ludzie północy skonstruowali psom sanie, na których mogli pokonywać ogromne odległości. Dzięki temu za stadami reniferów mogły wędrować całe plemiona, a myśliwi używali tego środka transportu podczas polowań. Nimi też zawozili upolowaną zwierzynę do swoich osiedli.

Obecne rasy wykorzystywane jako siła pociągowa dla zaprzęgów to alaskan malamute, pies grenlandzki, samojed i siberian husky. Ich charakterystyczne puchate futro pozwala je odróżnić od innych szczekaczy na pierwszy rzut oka. Są one tak świetnie przystosowane do biegania z saniami w arktycznych warunkach, że władze Grenlandii, dbając o czystość ich rasy zabroniły w pewnych rejonach hodowli psów niegrenlandzkich.

Pierwsze wyścigi psich zaprzęgów zapewne organizowali między współplemieńcami Syberyjczycy i Eskimosi z Grenlandii, Alaski i północnej Kanady. Jednak pierwsze prawdziwe zawody według ustalonych reguł (które - nawiasem mówiąc - obowiązują do dziś) odbyły się ponad 100 lat temu w alaskańskiej miejscowości Nome. TŚcigano sie na trasie długości około 650 kilometrów, a główną nagrodą był czek na niezwykle wysoką jak na owe czasy sumę 10 tysięcy dolarów!

W Polsce zaprzęgi ścigają się od niespełna 17 lat, ale i tak zyskały już sporą popularność. Zawody Husqvarna Tour odbywają się w tym roku po raz trzeci. Organizuje go klub Inuit, który reprezentuje Polski Związek Psich Zaprzęgów, natomiast sponsorem generalnym wyścigu jest firma Husqvarna.