Dziennik Gazeta Prawana logo

Jednego porwała lawina, drugi spadł z grani. Polscy turyści zginęli na tatrzańskim Gerlachu

12 stycznia 2024, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gerlach
Polacy zginęli w masywie Gerlachu/Shutterstock
Dwóch Polaków straciło życie w masywie Gerlacha, będącego najwyższym szczytem Tatr. Jak poinformowali słowaccy ratownicy górscy, mężczyźni zginęli w środę, ale dopiero w czwartek ich ciała przetransportowano za pomocą śmigłowca na dół.

Mężczyźni poruszali się osobno, różnymi szlakami. 

Ciało pierwszego z turystów odnaleziono w rejonie Doliny Batyżowieckiej, natomiast kolejne ciało zostało odnalezione w rejonie Zadniego Gerlachu.

Jednego turystę porwała lawina

Do tragicznych wypadków doszło w środę w godzinach popołudniowych. Wtedy przypadkowy turysta zgłosił znalezienie ciała w rejonie Doliny Batyżowieckiej. Turysta przesłał też ratownikom dokładne współrzędne znalezionego. Niedługo po tym zgłoszeniu, ratownicy TOPR z Zakopanego skontaktowali się ze swoimi słowackimi kolegami z Horskiej Zachrannej Służby (HZS) z prośbą o poszukiwania zaginionego polskiego turysty, który planował wejść na Gerlach. Samochód zaginionego odnaleziono na parkingu w miejscowości Wyżnie Hagi, przy wejściu na szlak. Po identyfikacji na podstawie zdjęć okazało się, że to właśnie ciało poszukiwanego mężczyzny.

Przyczyną śmierci turysty było porwanie przez śnieżną lawinę i upadek z wysokości – podali słowaccy ratownicy z HZS.

Drugi turysta spadł z okolic grani

W godzinach wieczornych tego samego dnia do słowackich ratowników dotarło kolejne zgłoszenie od ratowników TOPR. Zgłosili oni zaginięcie kolejnego polskiego turysty, z informacją o jego ostatniej lokalizacji w rejonie Zadniego Gerlachu. Ratownicy HZS udali się w ten rejon i odnaleźli ciało poszukiwanego. Słowaccy ratownicy ocenili, że turysta najprawdopodobniej zginął w wyniku upadku z okolic grani.

Obydwa ciała zostały w czwartek przetransportowane przy udziale polskich ratowników i załogi śmigłowca TOPR do Starego Smokowca.

Trudne warunki w górach

W Tatrach, zarówno polskich jak i słowackich, obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Powyżej górnej granicy lasu panują trudne warunki do uprawiania turystyki. Śnieg jest twardy i zmrożony, a w wielu miejscach występują oblodzenia. Pokrywa śnieżna jest zróżnicowana. Mniej uczęszczane szlaki są nieprzetarte i pozawiewane. 

Wychodząc w partie szczytowe konieczne jest posiadanie sprzętu do zimowej turystyki, takiego jak: raki, czekan, kask i lawinowe ABC – to jest detektor, sonda i łopatka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj