Gdybyśmy obstawiali, za dojechanie do punktu wyjścia dostalibyśmy spore pieniądze. Ale doświadczenie, fakt, nie było po naszej stronie i . Ale motocyklistą rozważnym? Jak najbardziej.
Tylko jeden incydent drogowy i to nie z naszej winy. Wydaje się , że jechaliśmy z głową starając się w miarę możliwości nie dopuścić do sytuacji, w których ewidentnie nie poradzilibyśmy sobie.
Im bliżej celu, tym więcej osób pyta: warto było jechać tak daleko i tak intensywnie? Jak się zabrać za podróż dookoła świata, na co zwracać uwagę, o czym pamiętać? Na pytanie pierwsze odpowiedź jest jedna i krótka. Zdecydowanie tak. Na pytanie drugie, można odpowiadać nieomalże godzinami. Czy warto podróżować? Oczywiście, bez dwóch zdań. Po podróży dookoła świata, do punktu z którego się wystartowało wraca się będąc innym człowiekiem. Horyzonty poszerzają się dość znacznie. . Nie będzie okazji spróbowania potraw z tak różnorodnych kuchni. Nie zobaczy się tylu ciekawych miejsc nie sprawdzi się samego siebie w podbramkowych sytuacjach.
Oczywiście należy podróżować i pamiętać, że każda godzina poświęcona przygotowaniom do wyprawy, w efekcie się opłaci. Zdecydowanie należy korzystać z doświadczeń innych i uczyć się na ich błędach.
Podróżować zawsze warto, choć wyprawa motocyklem dookoła świata mniej przypomina wakacje, a bardziej walkę o pokonanie kolejnego odcinka. Tak …. walkę i to tak często z samym sobą jak i z oporem materii. Urzędy celne (zmora wszystkich zmotoryzowanych podróżnych), niesprzyjające warunki pogodowe, awarie sprzętu i wiele wiele innych, o których przed wyjazdem nie zdajemy sobie sprawy. . Jak najwięcej na kołach, wtedy nie ma problemów.
W zależności od tego w którą stronę i w które rejony świata zamierzamy się udać, należy starannie wybrać porę roku, w której ruszymy. Wysoka, ale i niska temperatura są zdecydowanymi wrogami motocyklisty. Zróbcie przed wyjazdem jak najwięcej kilometrów, pamiętajcie o dobrym doborze sprzętu, wybierzcie odpowiedni motocykl. .
>>> Więcej na temat wyprawy dziennikarzy Programu II Polskiego Radia