Dziennik Gazeta Prawana logo

Myśliwi z zagranicy zostawiają w Polsce 30 milionów euro

5 stycznia 2012, 10:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zakaz strzelania do zdziczałych psów może zostać wykreślony
Zakaz strzelania do zdziczałych psów może zostać wykreślony/Shutterstock
Zagraniczni myśliwi przyjeżdżający do nas na polowania to niezły biznes dla firm, ale nie tylko. Z pieniędzy, które zostawiają, wypłacane są m.in. odszkodowania dla rolników za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne.

W naszym kraju jest blisko 112 tysięcy myśliwych. – szacuje Antoni Przybylski, prezes firmy Grandel zajmującej się organizacją polowań dla zagranicznych myśliwych. Takich firm jest około trzystu.

Wśród zagranicznych myśliwych najwięcej jest Duńczyków – u siebie mają mało terenów do polowań. Następne pozycje zajmują Szwedzi, Norwegowie, Finowie oraz Niemcy. Bywają też Francuzi, którzy preferują grubą zwierzynę, a tej w Polsce jest sporo.

W poprzednim sezonie trwającym od 1 kwietnia 2010 do 31 marca 2011 polscy i zagraniczni myśliwi odstrzelili 233 tys. dzików, 161 tys. saren, 104 tys. bażantów, 54 tys. jeleni i 6,4 tys. danieli.

Jednak w ostatnich latach zagranicznych amatorów polowań jest coraz mniej. – mówi Janusz Skałecki, prezes firmy Łowex. Schudły ich portfele i dlatego zrezygnowali z wyjazdów. Wykruszyli się też Włosi, którzy polowali u nas na kuropatwy. Jednak dziś polowania na te ptaki są u na rzadkością, bo też kuropatw jest coraz mniej – jeszcze przed 16 laty było ich ponad 960 tys., a dziś 330 tys.

Za pobyt, organizację polowania i odstrzał zagraniczny myśliwy płaci średnio 1200 euro. W sumie zostawiają więc oni w naszym kraju około 30 mln euro rocznie. Ale ich wydatki są bardzo zróżnicowane w zależności od efektów polowania. Np. za medalowe poroże jelenia wraz z czaszką myśliwy może zapłacić 4 – 5 tys. euro.

Firmy organizujące polowania pobierają niewielką prowizję, gros pieniędzy trafia do kół łowieckich i nadleśnictw. Środki te są przeznaczane głównie na odszkodowania dla rolników. – mówi Przybylski. Jego zdaniem w przyszłości liczba przyjeżdżających myśliwych będzie zależała od stanu zwierzyny w Polsce. A tej, zwłaszcza grubej, na szczęście, jest w naszych lasach coraz więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj