Dzisiaj republika Cypru Północnego jest uznawana jedynie przez Turcję, a jej mieszkańcy mają z tego powodu bardzo utrudnione życie.
Cypr Północny liczy 300 tysięcy mieszkańców. Jak relacjonuje z Nikozji specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, większość z nich ma tureckie paszporty, bo ich rodzime dokumenty nie są uznawane na świecie. Samolotem na Cypr Północny można dostać się jedynie z Turcji. Także w Turcji siedzibę mają działające w republice banki i prywatne firmy.
Ograniczeń jest o wiele więcej. - - wyjaśnia Kemal Bajkalli z Izby Handlowej Cypru Północnego w Nikozji.
Republika żyje głównie z około miliona turystów, którzy każdego roku przylatują na wypoczynek. Coraz częściej Europejczycy kupują tu domy, zwłaszcza po informacji, że w okolicach wyspy odkryto złoża gazu. - - mówi Brytyjczyk Adam.
Ewentualne zjednoczenie greckiego i tureckiego Cypru ułatwiłoby życie mieszkańcom północny. Na razie jednak obie strony nie mogą porozumieć się nawet w sprawie warunków, pod jakimi można byłoby wznowić negocjacje.
Do zjednoczenia Cypru miało dojść już 9 lat temu, kiedy na wyspie zorganizowano referendum. Turcy powiedzieli "tak", ale Grecy powiedzieli "nie", bo uznali, że warunki na jakich miałoby dojść po pojednania, byłyby dla nich niekorzystne.