Dziennik Gazeta Prawana logo

Luksusowe ferie posła Kalisza

13 lutego 2008, 22:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W dzień białe szaleństwo na stoku, a wieczorem spacer i wizyta w willi wynajętej przez znajomych - tak spędza urlop jeden z liderów lewicy poseł Ryszard Kalisz. "Fakto" donosi, że na miejsce zimowego wypoczynku wybrał on Klosters, piękne miasteczko we wschodniej Szwajcarii.

Klosters jest luksusowym kurortem w Alpach, który przyciąga turystów z całego świata. Okazuje się, że to także ulubione miejsce narciarskich wypraw polityków lewicy. Planując miejsce urlopu, Ryszard Kalisz postanowił bowiem dołączyć do Aleksandra Kwaśniewskiego i jego rodziny. Oni już od kilku dni szusują po tamtejszych wspaniałych stokach - przypomina "Fakt".

Pan Ryszard z pewnością nie żałuje swego wyboru. Wschodnia Szwajcaria słynie z bajkowych krajobrazów, oszałamiajcych pensjonatów i zdrowego jedzenia. Miejscowi twierdzą w dodatku, że to właśnie w lutym w Klosters jest najpiękniej i panują tu najlepsze warunki narciarskie. Gruba warstwa śniegu pokrywa wszystkie partie gór, a w wysokich Alpach przez cały dzień świeci słońce. Oprócz frajdy z szybkiej jazdy zdobywa się tu więc także imponującą opaleniznę.

"Fakt" spotkał posła Kalisza, gdy ten właśnie kończył kilkugodzinne szusowanie. Był wyraźnie zmęczony jazdą, ale na jego twarzy malowała się satysfakcja. Na co dzień polityk ma bardzo mało okazji, by zadbać o formę fizyczną. A jak wiadomo: w zdrowym ciele zdrowy duch.

Poseł Kalisz, z nartami pod pachą, czekał chwilę na znajomego, który miał zabrać go spod stoku. Można było w tym czasie przyjrzeć się dokładnie jego sportowemu strojowi. I trzeba przyznać, że ubranemu w niebieską kurtkę i fikuśną czapeczkę posłowi dużo brakuje do klasy, jakie na stoku prezentują np. Jolanta i Aleksandra Kwaśniewskie. No, nie jest tak modny jak obie panie - uważa "Fakt".

Prosto spod stoku Ryszard Kalisz pojechał do hotelu, skąd po krótkim odpoczynku poszedł na spacer po malowniczym Klosters. Przechadzka nie trwała jednak długo. Po kilkunastu minutach poseł wstąpił do sklepu i wyszedł z niego z wypchaną torbą. Następnie udał się wprost do rezydencji państwa Kwaśniewskich i tam spędził resztę wieczoru - relacjonuje bulwarówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj