Wiele osób decyduje się na spędzenie urlopu ze swoim psem, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Tym bardziej, że jest to coraz łatwiejsze. Sporo pensjonatów, hoteli i restauracji chętnie gości psy. Poza tym czworonogi można przewozić nie tylko samochodem, lecz również - po spełnieniu kilku warunków - pociągiem i samolotem.

Aby wypoczynek z dala od miejskiego zgiełku nie przerodził się w przykrą przygodę dla naszego pupila, bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie go do podróży oraz bezpiecznego hasania wśród łąk i lasów.

Pies w podróży

Jeśli jedziemy na wakacje samochodem musimy zapewnić psu odpowiednie warunki podróżowania. Najlepszą formą transportu dla małego czworonoga jest umieszczenie go w specjalnej, metalowej klatce. Dużemu najwygodniej będzie podróżować w bagażniku samochodu kombi, lub na tylnej kanapie, ubranego w specjalne szelki - wówczas należy przypiąć go pasami.

Klimatyzacja w samochodzie może być włączona, pamiętajmy jednak, aby nie była nastawiona zbyt mocno. Jeśli jej nie mamy, uchylmy lekko okna, tak, aby psa nie przeziębić. Koniecznie, co 3-4 godziny zatrzymajmy się, aby go napoić i wyprowadzić na spacer.

Podróżując pociągiem z psem obowiązkowo musimy trzymać go na smyczy. Nasz pupil powinien być w kagańcu, a także mieć świadectwo aktualnych szczepień. PKP i Intercity przewidziały specjalne bilety dla podróżujących czworonogów. Z obowiązku płacenia za psi bilet jesteśmy zwolnieni, jeśli wieziemy naszego towarzysza w transporterze lub podróżujemy z psem przewodnikiem.

Część linii lotniczych również pozwala na przewożenie psów. Z reguły w kabinie pasażerskiej można przewozić te, których waga wraz z transporterem nie przekracza 8 kg. Większe osobniki przewieziemy w luku bagażowym, w odpowiedniej klatce lub kontenerze.

Jedynie pies przewodnik może podróżować w kabinie z właścicielem niezależnie od wagi, ale musi być w specjalnej uprzęży i oczywiście w kagańcu. Wszystkie czworonogi muszą mieć książeczki szczepień i aktualne (do 28 dni) zaświadczenie od weterynarza dotyczące stanu zdrowia, uwzględniające przepisy kraju wylotu, portów tranzytowych i kraju docelowego.

Pies na łonie natury

Gdy po trudach podróży dotrzemy na miejsce wypoczynku, zaczną się upragnione spacery po łące, wycieczki do lasu, pikniki nad wodą. Niestety to właśnie w tych miejscach istnieje największe prawdopodobieństwo ukąszenia psa przez komary, meszki i kleszcze.

Czytaj dalej >>>


Jak wiadomo, początek tego lata był ciepły i deszczowy, więc możemy spodziewać się nie tylko inwazji komarów, lecz również zwiększonej aktywności kleszczy. Potrafimy się przed nimi bronić, mając całą gamę różnych środków do wyboru. Ale czy wiemy jak ochronić przed nimi naszego psa?

Kleszcze należą do grupy najgroźniejszych pasożytów, zarówno dla człowieka, jak i psa. Przenoszą bowiem czynniki chorobotwórcze, takie jak wirusy, pierwotniaki czy bakterie, prowadzące do wielu groźnych chorób, często kończących się śmiercią zwierzęcia lub nieodwracalnymi powikłaniami. Do chorób tych należą np. babeszjoza (która nie poddana leczeniu szybko kończy się śmiercią zwierzęcia), a także borelioza, erlichioza, wirusowe zapalenie opon mózgowych i mózgu (atakujące zwierzęta i ludzi).

Zapadalność na choroby odkleszczowe jest ściśle związana z szerokim rozprzestrzenieniem kleszczy na terenie kraju. Ich największe zagęszczenie zanotowano w części północno-wschodniej, północno-zachodniej, okolicach Sudet, Kotliny Toruńskiej, Pogórza Śląskiego i Wysoczyzny Łaskiej.

Pies za granicą

Podróżujący za granicę pies musi posiadać aktualny psi paszport, który jest między innymi dokumentem stwierdzającym o zdrowiu zwierzęcia i może być wydany psu poddanemu regularnym szczepieniom (przede wszystkim przeciwko wściekliźnie), a także odrobaczaniu. Aby wszystkie te procedury zostały odpowiednio przeprowadzone, na kilka tygodni przed podróżą należy zgłosić się do lekarza weterynarii.

Jeśli decydujemy się na wyjazd ze swoim pupilem do krajów o cieplejszym klimacie, np. w rejon Basenu Morza Śródziemnego, musimy być świadomi, że występują tam nie tylko te same choroby odkleszczowe, co w Polsce, lecz również dodatkowe, powodowane prze komary i muchówki.

Samice komarów przenoszą nicienie, wywołujące dirofilariozę sercowo-płucną. Na skutek ukąszeń komara nicienie dostają się do tkanki podskórnej a następnie do krwioobiegu oraz oskrzeli i prawej komory serca, gdzie następuje ich rozwój. Eksperci przewidują, że choroba ta, w wyniku globalnego ocieplenia, obejmie wkrótce całą Europę, dotarła już bowiem do naszych sąsiadów - na Słowację i Ukrainę.

Z kolei muchówki przenoszą jedną z najgroźniejszych chorób pasożytniczych u psów - leiszmaniozę. Szacuje się, że jest nią zarażonych około 2,5 mln psów w Europie południowo-zachodniej (Hiszpania, Portugalia, Francja, Niemcy, Włochy, Węgry, kraje byłej Jugosławii, Rumunia, Grecja, Turcja). Choroba ta jest także niebezpieczna dla ludzi, dlatego niezwykle istotne jest stosowanie preparatów odstraszających te owady.

Jak zabezpieczyć psa

Jeśli odpowiednio zabezpieczymy naszego pupila, możemy spokojnie zabrać go na wakacje, ponieważ ryzyko zachorowania na choroby rozprzestrzeniane przez pasożyty spadnie do minimum.

Czytaj dalej >>>


Niestety nie ma jeszcze szczepionek przeciwko wszystkim chorobom, które są przenoszone przez pasożyty zewnętrzne. Dlatego optymalnym rozwiązaniem jest sięgnięcie po środki o wielokierunkowym działaniu, chroniące jednocześnie przed kleszczami, pchłami, komarami i muchówkami, dostępne lecznicach weterynaryjnych. Warto pytać o środki mające najszersze spektrum przeciwpasożytnicze, czyli zarówno zabijające jak i odstraszające. Najbardziej skuteczne są leki, zawierające w swym składzie środek o nazwie Permetryna, mający działanie odstraszające - informuje Artur Dobrzyński, lekarz weterynarii na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie.

Do takich należą np. wieloskładnikowe krople najnowszej generacji Advantix Spot-on, aplikowane bezpośrednio na skórę psa. Wyróżnia je to, że nie tylko zabijają kleszcze, ale również je odstraszają, ograniczając ich atak do minimum. W rzadkich przypadkach wkłucia się w skórę zwierzęcia kleszcze szybko giną, nie zdążywszy zarazić. Krople te likwidują również pchły, a także skutecznie odstraszają komary i muchówki (np. meszki i ćmianki), co jest szczególnie ważne w przypadku wyjazdu z psem na południe Europy.

Jeśli wybieramy się w rejony o największym zagęszczeniu kleszczy (np. na Mazury), to warto skorzystać z dodatkowej ochrony i oprócz kropli zastosować obrożę przeciwkleszczową (np. Kiltix), która chroni psa nawet do siedmiu miesięcy.

Niestety nie wszyscy właściciele psów pamiętają o zabezpieczaniu ich przed groźnymi pasożytami zewnętrznymi. Jak wynika z badań przeprowadzonych w Polsce, przez firmę badawczą Synovate Healthcare, aż 38 proc. osób deklaruje, że wcale nie zabezpiecza swojego psa. Optymalną - sześciokrotną ochronę w ciągu roku - stosuje tylko dwóch na stu właścicieli psów.

Pamiętajmy, że warunkiem udanych wakacji z psem jest zapewnienie mu dogodnych warunków w podróży oraz odpowiednie zabezpieczenie go przed pasożytami zewnętrznymi. Poza tym chroniąc naszego pupila chronimy też siebie, ponieważ minimalizujemy ryzyko przeniesienia pasożytów i chorób na nas - radzi doktor Artur Dobrzyński.