Dziennik.pl logo

Słynny kurort zmaga się z gigantycznym problemem. Uwielbiany kierunek Polaków tonie

Antalya, Turcja
Słynny kurort zmaga się z gigantycznym problemem. Uwielbiany kierunek Polaków tonie/Shutterstock
Popularny wśród Polaków region Antalya zmaga się z poważnym kryzysem ekologicznym. Zanieczyszczenie Morza Śródziemnego mikroplastikiem i pływającymi odpadami osiągnęło poziom krytyczny, co skłoniło naukowców do apelu o natychmiastowe ogłoszenie stanu wyjątkowego.

Plastik zalewa Morze Śródziemne

Turecki region Antalya, uznawany za jeden z ulubionych kierunków urlopowych m.in. dla Polaków, zmaga się z poważnym zanieczyszczeniem plastikiem. Jak podaje portal polskiobserwator.pl, na popularnych plażach - takich jak Konyaaltı w Antalyi - woda w szczycie sezonu pełna jest plastikowych odpadów, pływających śmieci oraz mikrocząsteczek.

Według ekspertów sytuacja stała się krytyczna. Prof. dr Sedat Gündoğdu, badacz zanieczyszczeń plastikiem, po analizie danych z rejonu Alanyi wezwał do natychmiastowego ogłoszenia stanu wyjątkowego. Podkreśla, że odpady spływają rzekami do morza, po czym prądy morskie roznoszą je wzdłuż całego wybrzeża.

Badacz wskazuje, że główną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi ponad 140 zakładów recyklingu działających w okolicach Adany i Mersin. Co więcej, Turcja od lat sprowadza znaczne ilości odpadów z zagranicy (w tym z Europy), z których przetwórstwem lokalny system gospodarowania śmieciami nie zawsze sobie radzi.

Antalya przyciąga co roku miliony turystów i generuje ogromne zyski. Rozbieżność między korzyściami z branży odpadów a ryzykiem utraty dochodów z turystyki staje się coraz bardziej widoczna. Zanieczyszczone wybrzeże może zniechęcić odwiedzających do przyjazdu.

Reakcja społeczności

Miejscowi mieszkańcy i turyści starają się reagować, organizując akcje sprzątania (np. w rejonie Çıralı). Największym wyzwaniem pozostaje jednak niewidoczny i trudny do usunięcia mikroplastik.

Problem ma wymiar ogólnomorski - dryfujące śmieci zagrażają ekosystemowi całego Morza Śródziemnego. Naukowcy apelują o uszczelnienie kontroli nad zakładami przetwórstwa oraz zablokowanie dopływu plastiku do rzek i wód morskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSłynny kurort zmaga się z gigantycznym problemem. Uwielbiany kierunek Polaków tonie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj