- Okazało się, że w czasie wspinaczki na Wielki Szczyt Mięguszowiecki jeden z taterników doznał bolesnego urazu stawu skokowego, co uniemożliwiło mu samodzielne zejście. Trzeba było go przetransportować. Wyruszyło dziesięciu ratowników z odpowiednim sprzętem do transportu i asekuracji i ściągnęli rannego, który trafił następnie do szpitala - poinformował Adam Marasek, ratownik TOPR.