Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie taki sezon straszny, jak go malują. Branża turystyczna podsumowuje wakacje w Polsce

28 sierpnia 2019, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rodzinne wakacje
Rodzinne wakacje/Shutterstock
Niskie temperatury i deszcz w lipcu, później sinice i pogodowa huśtawka – tegoroczne lato nie rozpieszcza polskiej branży turystycznej. Ostatecznie jednak sezon trzeba zaliczyć do udanych – podsumowują kończące się wakacje eksperci platformy Noclegi.pl. Z ich raportu wynika, że straty z zimnego lipca pokrył drogi sierpień. Przynajmniej nad morzem.

– mówi Grzegorz Kołodziej, ekspert platformy Noclegi.pl. – – wyjaśnia. I dodaje, że właśnie sierpniowe rezerwacje, w zdecydowanie wyższych niż w lipcu cenach pozwoliły branży zniwelować straty z pierwszych tygodni sezonu urlopowego.

Dobrze ilustruje to przykład Łeby. Rezerwujący w czerwcu znajdowali wolne pokoje w cenie już od 57 zł za noc od osoby, kiedy w sierpniu, na długi weekend, musieli zapłacić średnio 83 zł, co daje nam wzrost o 46,6 proc. Podobnie rzecz miała się w Kołobrzegu, gdzie ceny czerwcowe oscylowały w okolicy 81 zł, natomiast sierpień przyniósł znaczne podwyżki o 43 proc. do ceny aż 116 zł. Podobnie było w Międzyzdrojach, Mielnie i Gdańsku.

Tymczasem w górach w sierpniu ceny zmieniały się nieznacznie w stosunku do lipca. Najwyższe wzrosty sięgały 18 proc. w Karpaczu, a Szklarska Poręba i Wisła były najtańszymi miejscowościami wypoczynkowymi w górach. Przy mniejszej niż zazwyczaj liczbie rezerwacji nie pozwoliło to odpracować strat z pierwszej połowy wakacji. Góralom pozostaje więc liczyć na złotą polską jesień i śnieżną zimę.

– wylicza Kołodziej.

Wzrost zainteresowania kwaterami prywatnymi miał miejsce przede wszystkim nad morzem. Jest to najtańsza opcja na wakacje – tańsza od pensjonatu, apartamentów i od pokoju w hotelu. Rozwiązanie optymalne dla tych, którym nie przeszkadza, że za ścianą jest właściciel, nie ma recepcji ani śniadań.

A jak wypada porównanie rok do roku? W zeszłe wakacje sześciodniowy sierpniowy wyjazd trzyosobowej rodziny do Władysławowa kosztował 1539 zł, a w 2019 już 2052 zł, co daje wzrost o ponad 30 proc. Podobne wzrosty odnotowano w Ustce czy Sopocie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj