Zakaz siadania oraz jedzenia na słynnych schodach wszedł w życie latem 2019 roku, gdy uchwaliła go rada miasta. Zaczął być wtedy stanowczo egzekwowany. Strażnicy miejscy, patrolujący ten rejon Placu Hiszpańskiego, głośno strofowali każdą osobę, która przysiadła na marmurowych schodach, używali też w tym celu gwizdka.
Na znak protestu przeciwko temu nowemu zakazowi adwokat z Wiecznego Miasta usiadł wtedy na zabytkowych stopniach i nie wstawał mimo próśb i apeli. Strażnicy wymierzyli mu za to grzywnę i dodatkowo zabronili zbliżania się do piazza di Spagna przez 48 godzin - przypomniał portal informacyjny Roma Today.
Adwokat będzie się odwoływał
Prawnik zaskarżył te kary w Sądzie Administracyjnym, który orzekł teraz, że były one słuszne w świetle obowiązujących przepisów. Ponadto - według sądu - protest prowadzony "na siedząco" przez adwokata blokował przejście po schodach oraz uniemożliwiał podziwianie widoku całego zabytku.
Adwokat zapowiedział dalszą batalię o prawo do siadania na Schodach Hiszpańskich.
Obecnie zakaz nie jest już tak surowo egzekwowany, jak tuż po jego wejściu w życie.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.