Dziennik Gazeta Prawana logo

Leśnicy pokazali, co można spotkać w lesie. Jest ważny apel. "Omiń szerokim łukiem"

4 marca 2025, 14:35
[aktualizacja 7 marca 2025, 18:29]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
żmija zygzakowata, las
Leśnicy pokazali, co można spotkać w lesie. Jest ważny apel. "Omiń szerokim łukiem"/Shutterstock
Leśnicy z Nadleśnictwa Józefów pokazali żmiję zygzakowatą, którą spotkali w lesie. Nagranie opublikowali w internecie. - Napotkana w ostatnich dniach na szlaku, korzystała z pięknej pogody wygrzewając się w słońcu. Jak widać natura budzi się już do życia - napisali. Do wideo dołączyli ważny apel do spacerowiczów.

Leśnicy pokazali żmiję zygzakowatą. Apelują o ostrożność

Powoli zbliża się wiosna, której pierwsze oznaki widać już w polskich lasach. Leśnicy z Nadleśnictwa Józefów pokazali w internecie nagranie, na którym uwiecznili żmiję zygzakowatą, która wygrzewała się w słońcu. Przyrodnicy zaapelowali do amatorów spacerów po lasach o zachowanie ostrożności.

Idąc do lasu koniecznie ubierzmy odpowiednie obuwie. Chwila nieuwagi i przecież możemy jej nie zauważyć... Ukąszenia człowieka są zwykle spowodowane przypadkowym nadepnięciem bądź próbą schwytania - wyjaśnili. Eksperci radzą, by lepiej unikać kontaktu ze żmiją zygzakowatą. - W przypadku spotkania, najlepiej omińmy ją szerokim łukiem w końcu las jest jej domem - napisali w poście na Facebooku.

Żmija zygzakowata w Polsce. Lepiej ją omijać

Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym wężem w Polsce. Jest objęta ochroną gatunkową, jak wszystkie gady w naszym kraju. Jak rozpoznać żmiję zygzakowatą? - Spłaszczona, sercowata lub trójkątna głowa wyraźnie odgraniczona od reszty ciała oraz charakterystyczny zygzak na grzbiecie to wyróżniające ją cechy. Pamiętajmy jednak, że jej ubarwienie jest zmienne i występuje również w formie melanistycznej - całkiem czarnej, tu zygzak może być niewidoczny - tłumaczą leśnicy z Nadleśnictwa Józefów.

Pyton w polskim lesie. Leśnicy pokazali zdjęcia

Kilka dni wcześniej w Grodzisku (woj. wielkopolskie) znaleziono ciało pytona. Zwierzę prawdopodobnie uciekło lub zostało wypuszczone przez właściciela, a następnie zostało przejechane przez samochód. Nadleśnictwo Grodzisk Lasy Państwowe wydało specjalny komunikat z apelem do właścicieli egzotycznych zwierząt. - Amatorzy egzotycznych zwierząt, kupując np. małego „słodziutkiego pytonika” powinni pamiętać, że z niego wyrośnie duże, niebezpieczne zwierzę, wąż-dusiciel - ostrzegają pracownicy Lasów Państwowych.

Drogi hodowco zwierząt egzotycznych, jeżeli zaczynasz się bać swojego „pupila” to… - Trzeba oddać takie zwierzę do zoo lub innego ośrodka specjalistycznego - skomentował zdarzenie Powiatowy Lekarz Weterynarii w Grodzisku Wlkp. Michał Sokół.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj