Dziennik Gazeta Prawana logo

"Lubię długie i szybkie zjazdy"

20 listopada 2009, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie wyobraża sobie zimy bez wyprawy na narty. Gdzie Stanisław Rymar, partner kancelarii prawnej Rymar i Wspólnicy, najbardziej lubi szusować?

Rozmowa ze STANISŁAWEM RYMAREM, partnerem kancelarii prawnej Rymar i Wspólnicy

...Kaprun w Austrii, na lodowiec Kitzsteinhorn. Od kilkunastu lat pierwszy wyjazd planuję na listopad, aby była możliwość jazdy na lodowcu.

...Zakopanego, na Kasprowy Wierch, a w szczególności na Goryczkową. Pierwsze kroki narciarskie stawiałem na Bukowinie, ale na nartach zaczynałem jeździć i cały czas uczę się jeździć na Kasprowym. Znakomicie utrzymane stoki, świetna infrastruktura narciarska, przyjazna narciarzom obsługa.

...Laax w Szwajcarii w kantonie Gryzonia. Nie znałem tego miejsca, a do tego jeszcze nikt ze znajomych nic nie mógł mi powiedzieć o tej miejscowości. Może dlatego, że stacja jest nowa? Okazało się, że trasy są tam bardzo urozmaicone, prowadzone tak, że można wybrać kilkukilometrowy, szybki zjazd. Wiele gondoli, kolejek, wyciągów krzesełkowych.

...Szklarskiej Poręby. Karkonosze są daleko od Warszawy, zły tam dojazd, za dużo ludzi, za mało wyciągów.

...gdy wyjeżdżam z córkami: dobry dojazd, bardzo chętnie samolotem, mieszkanie w pobliżu stacji narciarskiej albo blisko przystanku ski-busa. Gdy wybieram się sam, konieczna jest jeszcze duża liczba średnio trudnych tras. Inspiracją w wyborze miejsca są rozmowy z kolegami i informatory narciarskie.

...wydarzenia na lodowcu w dolinie Ziller. Był to jeden z listopadowych wyjazdów, na nartach byłem z córeczką. Nagle, około południa, gdy byliśmy przy górnej stacji najwyższego krzesełka, niebo zachmurzyło się, nadeszła gęsta mgła, zerwał się niezwykle silny, lodowaty wiatr wiejący od dołu do góry, który niemal uniemożliwił zjazd w dół stromym stokiem. Gdy dotarliśmy do restauracji przy górnej stacji kolejki gondolowej, byliśmy całkowicie przemarznięci, mimo dobrych kombinezonów. Było tak groźnie, że zarządzono zamknięcie tras. Zdążyliśmy zjechać na dół jednym z ostatnich wagoników.

Gdyby ktoś pojechał na narty do Levi w Finlandii, to koniecznie musi tam zobaczyć farmę reniferów i hodowlę psów husky, a także hotel, cały wraz z wyposażeniem zbudowany z lodu. W kieliszkach z lodu podają tam nawet absoluta!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj