Dziennik Gazeta Prawana logo

W Afryce nie spaceruj z... bananem w ręku

26 października 2010, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Afryce nie spaceruj z... bananem w ręku
Shutterstock
Kto w Afryce spaceruje sobie z bananem w ręku, nie powinien się dziwić, że zaatakują go dzikie małpy - uznał sędzia sądu w Kolonii, rozpatrujący skargę pewnego urlopowicza na biuro turystyczne.

Ostatecznej decyzji sędzia jeszcze nie podjął, ale - jak pisze agencja dpa - dał wyraźnie do zrozumienia, że zamierza skargę oddalić.

Turysta, którego w Kenii małpa ugryzła w palec, domaga się odszkodowania. Do incydentu doszło, kiedy mężczyzna spacerował sobie przed hotelem, jedząc banana, którego zabrał ze śniadaniowego stołu. Ugryziony przez małpę Niemiec twierdzi, że biuro podróży powinno go było ostrzec przed takim zagrożeniem. Sędzia wyraził opinię, że wystarczyłoby kierować się zdrowym rozsądkiem.

Biuro podróży argumentuje też, że w hotelowej restauracji jest tabliczka z informację, iż nie wolno wynosić jedzenia na zewnątrz. Są też anglojęzyczne napisy, przestrzegające przed karmieniem małp.

"Nie spaceruje się z bananem w ręku tam, gdzie są dzikie małpy" - podkreślał w sądzie adwokat biura podróży. Sędzia jest najwyraźniej skłonny podzielić tę argumentację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj