- – powiedział w rozmowie z PAP ratownik wodny i kierownik Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie Łukasz Kamiński. Dodał, że jest to dużo bardziej niebezpieczne niż wypoczywanie w miejscach, których strzegą ratownicy.
- – mówił Kamiński. Zaznaczył, że gwarantuje to szybką i fachową pomoc w przypadku niebezpieczeństwa.
Podkreślił, że gdy wypadek zdarza się w miejscu niestrzeżonym i służby otrzymują o nim zgłoszenie, dużo więcej czasu zajmie im dojechanie na miejsce.
- – wyjaśnił ratownik. Wskazał też, że nawet na strzeżonych wodach warto zwracać uwagę na osoby kąpiące się obok.
- – tłumaczył Kamiński. Dodał, że warto wobec tego zwracać uwagę na osoby, które kąpią się obok, aby rozpoznać ewentualne sygnały tego, że potrzebują pomocy.
Wskazał, że u takich osób widać przede wszystkim zmienioną mimikę. - – mówił ratownik.
Zaznaczył, że niepokojące mogą być też nerwowe, chaotyczne, a jednocześnie coraz wolniejsze ruchy.
- – powiedział Kamiński.
Od początku roku na terenie woj. zachodniopomorskiego utonęło 18 osób, w tym od początku sezonu kąpieliskowego (15 czerwca) – dziewięć. Nadal bardzo częstą przyczyną utonięć jest kąpiel po spożyciu alkoholu.