Podczas trwającej zaledwie 2 minuty i 25 sekund gonitwy nikt nie został ugodzony rogami - poinformował przedstawiciel Czerwonego Krzyża Jose Aldaba.

Reklama

Trasa gonitwy biegła wąskimi uliczkami Starego Miasta. Tysiące głównie młodych ludzi, ubranych na biało i z charakterystycznymi czerwonymi apaszkami na szyi, uciekało przed sześcioma bykami na 850-metrowym odcinku zakończonym areną, na której później zwierzęta giną z rąk torreadorów.

Doroczne gonitwy z bykami są w Pampelunie organizowane w ramach uroczystości ku czci św. Fermina. Fiesta rozpoczęła się w środę w południe tradycyjnym wystrzałem z racy na placu przed ratuszem.

Bogaty program trwających do 14 lipca obchodów, których początki sięgają XIV wieku, przewiduje ponad 520 atrakcji, z których jedynie 33 są bezpośrednio związane z bykami. Fiesta została rozsławiona w świecie dzięki wydanej w 1926 roku powieści Ernesta Hemingwaya "Słońce też wschodzi".

Od 1911 roku, gdy rozpoczęto prowadzenie statystyk, w biegach z bykami poniosło śmierć 15 osób.