Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsi Polacy objadą rowerami jezioro Titicaca

11 sierpnia 2011, 18:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choroba wysokościowa, duża zmienność pogody i ponad 2 tysiące kilometrów do przejechania. To właśnie czeka pięciu śmiałków,głównie studentów Politechniki Gdańskiej, którzy chcą objechać na rowerach jezioro Titicaca w Ameryce Południowej. Jeśli im się uda, będą pierwszymi Polakami, którzy tego dokonali.

Jak poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku organizator ekspedycji, Szymon Belka, absolwent telekomunikacji oraz informatyki na uczelniach wyższych w Bydgoszczy, nie udało się znaleźć także żadnej zagranicznej dokumentacji ani relacji opisujących podróże rowerowe wzdłuż całego wybrzeża tego jeziora.

"Jezioro jest na wysokości 3812 metrów nad poziomem morza, więc będziemy się musieli zmierzyć z chorobą wysokościową. Titicaca leży w Peru i Boliwii, nie jesteśmy dziś pewni, jak będzie wyglądać przekroczenie granicy. Na najbardziej niebezpiecznych odcinkach będą nam pomagać miejscowi przewodnicy" - wyjaśnił inny uczestnik wyprawy, Roman Bednarek, absolwent geodezji i kartografii na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.

Na wypadek choroby wysokościowej młodzi rowerzyści wezmą ze sobą butlę z tlenem. "Zaopatrzyliśmy się też w leki na te dolegliwości, choć nie wiemy, czy będą skuteczne. Jak nie pomogą, to spróbujemy i miejscowych specyfików np. liści koki" - dodała Anna Kitowska, studentka V roku matematyki finansowej na Politechnice Gdańskiej, jedyna kobieta w grupie podróżników.

Wyzwaniem dla żądnych przygód młodych ludzi mogą być też temperatury panujące w Andach - w ciągu dnia słupek rtęci na termometrze osiąga tam ok. 20 stopni Celsjusza, podczas gdy w nocy potrafi spaść do minus 15.

"Po raz pierwszy jedziemy w tym składzie, ale ekipa jest doświadczona. Każdy z nas ma już w nogach ileś tam tysięcy kilometrów. Przejechaliśmy do tej pory kilka krajów Europy. Pod tym względem nie mamy obaw" - podkreślił Belka.

Piątka śmiałków zamierza wsiąść na rowery i rozpocząć objazd jeziora Titicaca pod koniec przyszłego tygodnia. Z Europy do Peru podróżnicy polecą samolotem z Madrytu. Rowery i cały ekwipunek wezmą ze sobą z Polski spakowane w kartonach.

Uczestnicy wyprawy przewidują, że przejazd wokół jeziora, w zależności od wybranej trasy, będzie liczył ok. 1000-1200 kilometrów, co zajmie prawdopodobnie ok. 2-3 tygodni. Rowerzyści chcą też, jeśli pozwoli na to czas, odwiedzić Machu Picchu oraz Kanion Colca. Razem da to na liczniku roweru ok. 2 tys. km. Powrót do kraju zaplanowany jest na 13 września.

Pozostałymi uczestnikami rowerowej ekspedycji są student telekomunikacji oraz zarządzania Politechniki Gdańskiej Kacper Kadłubiski oraz absolwent elektroniki oraz student zarządzania tej samej uczelni Marek Klimowicz. Politechnika Gdańska jest jednym z patronów wyprawy.

Titicaca to drugie pod względem wielkości jezioro w Ameryce Południowej. Dla porównania jest 74 razy większe od największego polskiego jeziora Śniardwy, które ma powierzchnię blisko 114 kilometrów kwadratowych. Titicaca to także najwyżej położone jezioro żeglowne dla dużych statków i zarazem największe jezioro wysokogórskie na świecie. Przeciętna jego głębokość wynosi od 140 do 180 metrów, maksymalna - 281.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: rower
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj