Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiedyś Polacy w USA zrywali azbest. Dzisiaj dają napiwki!

27 marca 2012, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiedyś Polacy w USA zrywali azbest. Dzisiaj dają napiwki!
Shutterstock
Stany Zjednoczone, które do niedawna Polakom kojarzyły się głównie z wyjazdami zarobkowymi, dziś są coraz bardziej znaczącym celem turystycznych wyjazdów. W USA już nie zrywamy rakotwórczego azbestu. Teraz dajemy Amerykanom napiwki.

Jak wynika z raportu internetowej platformy Fru.pl, specjalizującej się w rezerwacji biletów lotniczych, do którego dotarł DGP, w 2011 r. więcej Polaków poleciało do Nowego Jorku niż do Rzymu czy Barcelony. Z wyliczeń platformy wynika, że zainteresowanie lotami do USA w ciągu ostatnich dwóch lat zwiększyło się o prawie 40 proc. I to głównie jeśli chodzi o pobyt maksymalnie do 40 dni. W takim czasie raczej nie ma mowy o pracy zarobkowej. Na popularność tego kierunku wskazują też inni. – mówi Magdalena Fijołek z internetowego centrum podróży eSky.pl.

Jak dodaje, jest to o tyle ważne zjawisko, że nie dotyczy wyłącznie okresu wakacyjnego – jak to było jeszcze kilka lat temu i co mogliśmy tłumaczyć popularnością programów typu Work & Travel. Obecnie do Stanów Zjednoczonych jeździmy nie tylko po to, żeby realizować „amerykańskie marzenie”, ale również po to, żeby poznać ten kraj czy odwiedzić bliskich, którzy wyjechali tam przed laty.

Ale nie tylko to jest powodem. Na rozwój turystyki najbardziej wpłynął spadek cen. Tylko w porównaniu z zeszłym rokiem obniżyły się one o 10 proc. Z klei w ciągu kilku lat odnotowały spadek o kilkadziesiąt procent. Jeszcze 3–4 lata temu bilety do Los Angeles kosztowały 3–4 tys. zł. Dziś jest to przynajmniej 1 tys. zł mniej. Tanie są też noclegi. Nocleg w dwuosobowym pokoju w trzygwiazdkowym hotelu na Manhattanie to koszt od około 327 zł za dobę, w Chicago od 107 zł, a w Los Angeles – 245 zł.

– mówi Joanna Woroniecka z Centrum Rezerwacji Fru.pl. Spadek cen jest efektem coraz większej liczby promocji – bilety można kupić z 30-proc. rabatem.

– mówi Magda Fijołek.

Wschodnie Wybrzeże to i tak najchętniej odwiedzany zakątek USA według raportu Fru.pl.

Zdecydowanym hitem ubiegłego roku był Nowy Jork. W 2011 roku odwiedziło go aż ponad 38 proc. turystów wybierających się do USA. Na drugim miejscy znalazło się Chicago. Za cel podróży obrało je 14 proc. użytkowników serwisu. Kolejne w zestawieniu Los Angeles wybrało 8 proc. podróżujących, niewiele mniej odwiedziło w 2011 roku Miami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj