Dziennik Gazeta Prawana logo

Prysznic w samolocie? Proszę bardzo!

25 maja 2012, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prysznic w samolocie? Proszę bardzo!
Shutterstock
Ten, kto już kiedyś musiał lecieć na dalekich trasach zna ten problem. Wyspać się nie można, nie wiadomo co zrobić z nogami, a o jakiejkolwiek wygodzie nawet nie ma mowy. Jednak walczące o klienta linie lotnicze proponują już miejsca na kanapie, a nawet prysznic...

Już w klasie biznesowej instalowane są siedzenia, które rozkładają się niemal do pozycji poziomej. Ale to jeszcze nie koniec. Samolot A380 z Emirates Airlines ma na pokładzie prysznice, a w diamentowej klasie Etihad Airways można spotkać kucharza. Linia zatrudniła ich stu dziesięciu, i to tylko takich z doświadczeniem w pięciogwiazdkowych hotelach. To oni na poszczególnych rejsach dbają o podniebienia pasażerów.

Nie tylko jednak ci, których stać na latanie w wyższych klasach mogą liczyć na dodatkowy komfort. Linie coraz częściej myślą również o zwykłych podróżujących. Cathay Pacific oferuje w nowo utworzonej klasie ekonomicznej Premium Class miejsca leżące. W Air New Zealand są z kolei tzw. "skycouches", czyli podniebne kanapy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj