- powiedział pochodzący z Tychów 29-letni Bielecki, mieszkaniec Krakowa, absolwent psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jak zaznaczył, miał już wcześniej możliwość obserwacji K2 ze skrzyżowania lodowców zwanego Concordią, ale nie w pełnej okazałości, bowiem przeważnie wierzchołek był w chmurach, albo też wiejący zawsze na nim wiatr tworzył śniegową zasłonę.
- dodał Bielecki, który w 2000 roku, w wieku 17 lat jako najmłodszy na świecie dokonał samotnego wejścia w stylu alpejskim na Chan Tengri (7010 m).
Góra gór, nazywana też Góra Morderca, uchodzi za najtrudniejszy z ośmiotysięczników. W ciągu 58 lat na szczycie stanęło niewiele ponad 300 osób, a 77 zginęło, w tym kilkoro Polaków.
- podkreślił.
Dodał, że na jego powrót do bazy kucharz przygotował ekstra niespodziankę - duży tort z wyciśniętymi ze słodkiej masy gratulacjami "K2 summit congratulation to Adem". - .
Marcin Kaczkan, który nie czuł się tego dnia na siłach, by 31 lipca atakować z Bieleckim szczyt, 4 sierpnia wraz z Litwinem Ernestasem Marksaitisem rozpoczął wspinaczkę.
- wspomniał 37-letni pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej.
Bielecki wspinał się szlakiem pierwszych zdobywców (31 lipca 1954 roku Włosi Achille Compagnoni i Lino Lacedelli) od strony Pakistanu. Jest drugim Polakiem, po Wandzie Rutkiewicz (1986), który dokonał przejścia tej drogi. Jak zaznaczył, ekspedycja ta była jednym z elementów w przygotowaniach do największego wyzwania współczesnego himalaizmu, jakim jest pierwsze zimowe wejście na K2.
9 marca Bielecki i 43-letni Janusz Gołąb z Gliwic jako pierwsi alpiniści zdobyli zimą Gasherbrum I (8068 m). Obaj wspinali się bez użycia aparatury tlenowej i obaj doznali odmrożeń, które na szczęście dobrze się zagoiły.