W Londynie powstał projekt na pływające lotnisko. Na pomysł Britannia Airport wpadł Ian Mulcahey. Lotnisko ma wyglądać jak tratwa poruszająca się po Tamizie.
- zapowiedział Mulcahey.
Pomysł jest bardzo śmiały, ale i imponujący. Lotnisko ma bowiem pływać normalnie po wodzie.
- tłumaczył Mulcahey.
To jednak nie jedyne zalety. Obciążenie hałasem nie byłoby dla mieszkańców Londynu tak duże, jak jest to w przypadku Heathrow, gdzie przy każdej rozbudowie pojawia się mocny strajk mieszkańców pobliskich osiedli.
Nowe lotnisko mogłoby pracować przez 24 godziny na dobę bez zakłócania komukolwiek spokoju.
- dodał Mulcahey.
Jak jednak pasażerowie mieliby dostać się na ląd? Rozwiązań jest wiele. Początkowo miałyby być specjalne łodzie i promy, które docierałyby na brzeg. Z czasem powstałoby podwodne metro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Powiązane
Zobacz
|