Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukryte restauracje. Nowy magnes na turystów

12 grudnia 2013, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
kucharz kelner restauracja
kucharz kelner restauracja/Shutterstock
Zjeść obiad w podziemnym parkingu, pójść na kolację do pralni czy na stację kolejową - jest to możliwe w Hiszpanii. W całym kraju powstają małe lokale w nietypowych miejscach.

Moda na ukryte restauracje rozpoczęła się w Madrycie. Tam powstały lokale w księgarni, na zapleczu sklepu odzieżowego oraz pralni. Pomysł ściągnęły nadmorskie kurorty. W Alicante, nad Morzem Śródziemnym, zjeść można w jednym z mieszkań, z którego tarasu widać plażę. W Burgos, na zachodzie Hiszpanii, restauracją jest wstawiony do prywatnego ogrodu stary, kolejowy wagon, a w Islade Arosa, w Galicji, potrawy z ryb podawane są w opuszczonej latarni morskiej.

Właściciele nietypowych lokali twierdzą, że mimo kryzysu, nie brakuje im gości. Ich zdaniem, sposobem na sukces jest bliskość z klientem, smaczne potrawy oraz przystępne ceny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj