Prezydent Francji reklamował linię lotniczą
Już po raz kolejny tanie linie lotnicze wykorzystały polityków w swoich reklamach. Tym razem padło na prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego i jego żonę Carlę Bruni. Pałac Elizejski groził przewoźnikowi sądem.
- Prezydent: Sp...aj durniu!
- Stewardessy Ryanair rozebrane do rosołu
- Leo Beenhakker zachęci do brania kredytów
- Sarkozy i Bruni powiedzieli sobie "tak"
- Nowa żona prezydenta jest w ciąży
- Reklama z papieżem wywołała kłótnie
- Sarkozy nie przyjedzie przez Tuska i Kaczyńskiego
- Linie lotnicze wciąż naciągają na bilety za złotówkę
- Linie lotnicze podadzą całą cenę biletu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na reklamie widać było Sarkozy'ego i Bruni, nad głową której był komiksowy dymek z hasłem: "Z Ryanairem cała rodzina będzie mogła przylecieć na mój ślub".
"Rozważamy wszystkie możliwe kroki prawne, ponieważ jest to nie do przyjęcia" - powiedział rzecznik Pałacu.
Wykorzystywanie wizerunku polityków w reklamie to nie pierwszy taki wybryk irlandzkiego przewoźnika. W ubiegłym roku Ryanair postanowił wysłać w podróż poślubną posłankę Jolantę Szczypińską i ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Scenę, w której premier umawia się ze Szczypińską, linie umieściły w prasowej reklamie.
Posłanka z Ryanairem chciała spotkać się w sądzie, ale na razie nic nie słychać o procesie. Firma zaś uważa, że politycy powinni jej dziękować za reklamę.
Ryanair wykorzystywał równiez wizerunki m.in. Tony'ego Blaira i Angeli Merkel. Z polskich polityków w reklamie pojawił się m.in. były minister edukacji Roman Giertych. Oni jednak nie pozwali firmy do sądu.
Irlandzki przewoźnik lubi szokować reklamami. Burzę wywołało jedno z haseł reklamowych, które brzmiało: "Polacy nie kaczory i Ryanairem latają". Reklama pojawiła się tuż po tym, jak Lech Kaczyński poleciał na wakacje rządowym samolotem.







































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!