Dziennik.pl logo

Oto nowy król polskiego wybrzeża. Międzyzdroje tracą pozycję lidera

Kołobrzeg
Oto nowy król polskiego wybrzeża. Międzyzdroje tracą pozycję lidera/Shutterstock
Wakacyjna mapa Polski właśnie się przetasowała. Mijający sezon wakacyjny przyniósł sporą zmianę w zestawieniu. Kołobrzeg po raz pierwszy wyprzedził Międzyzdroje i został najczęściej rezerwowaną miejscowością.

Kołobrzeg odbiera wakacyjną koronę Międzyzdrojom

Przez lata to Międzyzdroje otwierały ranking najpopularniejszych wakacyjnych miejscowości. W tym sezonie nastąpiła zmiana. Kołobrzeg awansował z piątego na pierwsze miejsce, a dotychczasowy lider spadł na drugą pozycję. Podium uzupełniło Świnoujście. Jak wskazują dane mocno zyskały także mniejsze kurorty. Dźwirzyno awansowało z 9. na 4. miejsce, Mielno z 10. na 6., a Ustroń z 13. na 7. Do pierwszej dziesiątki weszły Gdańsk oraz Zarzecze koło Żywca – wcześniej nieobecne w top 16.

Turystyczna mapa Polski jest bardziej dynamiczna, niż mogłoby się wydawać. I co ciekawe, trudno w tym sezonie mówić o jasnym podziale "morze kontra góry”. Widzimy przesunięcia nie tylko pomiędzy regionami, ale przede wszystkim pomiędzy konkretnymi miejscowościami. Co ważne, nowy, duży obiekt może bardzo szybko zmienić pozycję miejscowości na rynku. Zarzecze jest dobrym przykładem tego mechanizmu. W minionym sezonie inwestycja hotelowa Laguna Beskidów realnie wykreowała nowy kierunek dla turystów – mówi Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.

Więcej wydajemy, mimo że wyjeżdżamy na krócej

Jak pokazują dane, tegoroczny sezon był wyraźnie lepszy pod względem sprzedaży. Liczba rezerwacji wzrosła o 20,2 proc., a wartość sprzedaży aż o 24,8 proc. rok do roku. Jednocześnie średnia cena za dobę wyniosła 657 zł, czyli o 6,3 proc. więcej niż przed rokiem, a średni rachunek za cały pobyt wzrósł o 3,8 proc., do 2683 zł. Stało się tak mimo skrócenia przeciętnego wyjazdu. Zarezerwowana długość pobytu spadła bowiem o 3,2 proc., do 3,8 nocy.

Co ciekawe, nie oznacza to jednak masowego odkładania decyzji na ostatnią chwilę. Średnie okno rezerwacyjne wyniosło około 33,6 dnia i praktycznie nie zmieniało się w zależności od miesiąca pobytu. Dla lipca było to 33 dni, a dla sierpnia 32,97 dnia.

Najdrożej nad Bałtykiem, najtaniej w… uzdrowiskach

Międzyzdroje, choć straciły pozycję lidera pod względem liczby rezerwacji, nadal pozostają najdroższą popularną miejscowością w Polsce. Średnia cena za dobę wyniosła tam aż 1016 zł, a średnia wartość całej rezerwacji – 4454 zł. Obie wartości wzrosły odpowiednio o 15,8 proc. i 11 proc.

Na drugim końcu cenowego zestawienia znalazły się przede wszystkim górskie uzdrowiska. Świeradów-Zdrój kosztował średnio 490 zł za dobę, Muszyna 529 zł, a Polanica-Zdrój 557 zł. Góry przyciągają więc coraz więcej klientów, ale nie oznacza to automatycznie wysokich cen.

Słowacja i Węgry rosną najszybciej

Polska tego lata odpowiadała za 92,5 proc. wartości sprzedaży i 94,9 proc. rezerwacji. Jednocześnie coraz mocniej zaznaczają się wybrane kierunki zagraniczne.

Największe wzrosty wartości sprzedaży odnotowały Węgry – 171,8 proc. oraz Słowacja – 163,9 proc. rok do roku. Chorwacja również rośnie, ale zdecydowanie wolniej – o 20,6 proc..I co ważne, to właśnie Chorwacja była przy tym najdroższym analizowanym kierunkiem zagranicznym. Średnia cena za dobę wyniosła tam 1264 zł. Z kolei najdłużej odpoczywano we Włoszech – średnia długość pobytu sięgnęła 7,2 nocy.

Sierpniówka pod znakiem krótkich wyjazdów

Wśród danych z tegorocznych wakacji uwagę zwraca także sierpniówka, która przyniosła wyraźnie krótsze rezerwacje. Ich liczba spadła o 20,8 proc., a wartość sprzedaży o 26,3 proc. rok do roku. Jednocześnie noclegi były droższe – średnia cena za dobę wzrosła o 4,1 proc., do 690 zł.

Największą zmianę widać jednak w długości pobytu. Średnia rezerwacja obejmowała zaledwie 2,1 nocy, czyli o 11,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Eksperci podkreślają, że w tym przypadku istotną rolę odegrał układ kalendarza.

Kalendarz nie zachęcał w tym roku do planowania dłuższych wyjazdów, bo święto przypadało w sobotę, a dla wielu osób naturalnym rozwiązaniem było wykorzystanie piątku i stworzenie sobie trzydniowego weekendu. To dobrze widać w naszych danych. Średnia rezerwacja obejmowała niewiele ponad dwie noce. Nie zmienia to jednak bardzo dobrego wyniku całego sezonu. Polacy rezerwowali więcej, a jednocześnie coraz częściej wybierali wyższy standard obiektów – wskazano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraOto nowy król polskiego wybrzeża. Międzyzdroje tracą pozycję lidera »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj