Dziennik Gazeta Prawana logo

Last minute lepsze niż Bałtyk. Polacy wolą zagranicę

29 lipca 2011, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
wakacje urlop tropiki
wakacje urlop tropiki/Shutterstock
Z powodu fatalnej pogody Polacy rezygnują z urlopów w kraju i ruszają po zagraniczne oferty z ostatniej chwili. Niektóre biura podróży wyprzedały już sierpniową ofertę. Ostatnie wolne miejsca są znacznie droższe niż przed rokiem.

Określenie „last minute” w tym sezonie wakacyjnym straciło swoje znaczenie. W niektórych biurach podróży najbliższe terminy wycieczek „na ostatnią chwilę” to druga połowa sierpnia, a dla popularnych kierunków nawet daleki wrzesień. O ile w ubiegłych latach nie było z tym problemu, to obecnie znalezienie oferty z wylotem za kilka dni graniczy z cudem. A jeżeli już się taka okazja trafi, to musimy być przygotowani na pewne niedogodności – np. gorszy hotel, wylot z Łodzi, ale przylot do Poznania bądź odwrotnie, albo zaskakująco wysoką – jak na ofertę last minute – cenę.

Odpoczynek w październiku

Te dobre wiadomości dla biur podróży i gorsze dla samych turystów to efekt chmur wiszących nad Polską niemal od początku stycznia. Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami pensjonatów i hoteli nad Bałtykiem i na Mazurach, część gości, którzy zarezerwowali pobyt u nich już wiosną, przez aurę po prostu zrezygnowała i w ogóle nie przyjechała. Zamiast tego ruszyli do biur podróży, a z nimi nad basen Morza Śródziemnego.

– Dotychczas sprzedaliśmy już ponad 80 proc. wycieczek przygotowanych na sezon letni i przewidujemy, że w ciągu najbliższych 2 – 3 tygodni wyprzedamy całą resztę, łącznie z wyjazdami na październik – tłumaczy Jacek Parysek, kierownik działu współpracy agencyjnej w Grecos Holiday. Z tym biurem podróży wyleci w te wakacje za granicę łącznie 45 tys. Polaków.

Na brak chętnych nie narzekają też inni touroperatorzy. W Neckermannie od początku lipca wycieczki last minute cieszą się o kilkadziesiąt procent większym zainteresowaniem w porównaniu z rokiem ubiegłym. Podobnie jest w TUI, gdzie najwcześniejszym terminem wylotu dla większości wycieczek jest połowa sierpnia. – Popyt wyraźnie wzrósł. Mamy już około 500 rezerwacji dziennie, bez względu na to, czy jest to poniedziałek, czy sobota – tłumaczy Marek Andryszak, prezes TUI Poland.

Pogoda dla bogaczy

Szturm Polaków na biura podróży powoduje, że powoli zaczyna brakować tanich propozycji. Można zapomnieć o obniżkach względem ceny katalogowej dochodzących do 50 proc., jak miało to miejsce w latach ubiegłych. Kto rok temu wyjechał np. do Tunezji za 999 złotych, w tym roku musi wydać 20 – 30 proc. więcej. A i tak poleci najprawdopodobniej dopiero we wrześniu.

To efekt nie tylko wyjątkowo dużego popytu na zagraniczne wycieczki, lecz także mniejszej niż w ubiegłym roku ich podaży. Po wydarzeniach w Tunezji i Egipcie sprzed kilku miesięcy tour-operatorzy wystraszyli się, że tegoroczny sezon będzie chudszy niż poprzedni i zarezerwowali aż o 120 tys. miejsc w hotelach mniej. To sprawiło, że tego lata oferta jest skromniejsza o 10 proc. od ubiegłorocznej, podczas gdy popyt wzrósł. To wywindowało ceny. Ale zdesperowani i spragnieni słońca klienci nie marudzą i coraz chętniej sięgają nawet po ofertę katalogową, czyli tą nieobjętą wyprzedażą. Cieszy się ona powodzeniem również dlatego, że proponowane w last minute wycieczki bardzo często dotyczą już hoteli o niższym standardzie, gdzie pokoje są małe i do tego tylko ze śniadaniem.

Na wakacje z Berlina

Kto ma problem ze znalezieniem interesującej oferty last minute, powinien ruszyć do Berlina i tam... wykupić wycieczkę bezpośrednio na lotnisku. Tu obniżki na wyjazdy, których pierwotna cena w większości przypadków jest już od kilku do kilkunastu procent niższa niż w Polsce, sięgają 50 proc. Trzeba się jednak liczyć z tym, że wyjazd następuje w ciągu kilku godzin od zakupu oferty. W Polsce jak na razie nie ma takiej możliwości. Wynika to z tego, że nasz rynek turystyki zagranicznej jest dziesięć razy mniejszy niż w Niemczech. To oznacza mniej ofert i brak konieczności aż takiej ich przeceny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj