Irlandzka tania linia Ryanair nie zamierza na razie opuszczać lotniska Chopina w Warszawie. Jak ogłosiła spółka, zostanie tam przynajmniej do 2 września. Oznaczałoby to znaczne straty w sezonie wakacyjnym dla lotniska w Modlinie. Tym bardziej, że węgierskie linie Wizz Air nie zamierzają wracać do Modlina.

Reklama

Potwierdzamy naszą wolę pozostania na lotnisku Chopina. Straciliśmy zaufanie do lotniska w Modlinie - ogłosił na konferencji prasowej József Váradi, prezes linii Wizz Air. Jak dodał, pasażerowie przewoźnika są niezadowoleni między innymi z dojazdu na lotnisko w Modlinie. Problemem miałyby być również mgły często spowijające Modlin wiosną i jesienią.

Wciąż trwają negocjacje, dotyczące między innymi opłat, jakie lotnisku przekazują linie lotnicze za każdego pasażera. Do tej pory port w Modlinie dostawał za każdego pasażera 26 złotych. Na warszawskim lotnisku opłata ta wynosi 60 złotych, choć oczywiście podlega zniżkom. Wszystko zależy od linii lotniczej.

3 lipca lotnisko w Modlinie ponownie otworzyło się na duże samoloty pasażerskie. Pas, co do którego inspektor budowlany miał zastrzeżenia, został już wyremontowany. Ten fakt nie kusi jednak tanich przewoźników. Być może liczą na większe zniżki w cenniku. Na razie jednak port lotniczy w Modlinie częściej świeci pustkami, choć sezon wakacyjny w pełni. Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zapewnia, że lotnisko nie przynosi strat, jednak jak dodaje, nie generuje też zysków.