Miał łączyć największe miasta, osiągając prędkość 220 km/h i więcej. A będzie tak, że rzadko kiedy pojedzie szybciej niż 160 km/h i zatrzyma się na co najmniej 19 stacjach. Chętnych jest więcej. Trwa lobbing o kolejne przystanki wzdłuż już zaplanowanych tras, bo włodarzom miast zależy, żeby Pendolino zatrzymywał się właśnie u nich. – Skoro i tak jeździ wolno, to nie zaszkodzi, jak i u nas stanie – argumentują.
Wyższość Tczewa nad Ciechanowem i Mławą
Teoretycznie projekt rozkładu dla Pendolino jest gotowy i ma wejść w życie w połowie grudnia. Na trasie do Trójmiasta Pendolino zabierze pasażerów z Iławy, Malborka i Tczewa. A to irytuje władze Działdowa, Mławy i Ciechanowa – czyli trzech ośrodków na południowym odcinku tej linii, których wnioski PKP Intercity odrzuciło.
– przekonuje senator PiS Jan Maria Jackowski. – – pyta.
Senator wielokrotnie występował do decydentów o postój Pendolino w Ciechanowie i Mławie. W piątek powiedział nam, że jest rozczarowany postawą przewoźnika, ale nie rezygnuje z zaangażowania w tę sprawę. – – usłyszeliśmy.
Samorządowcy przyznają, że spółka PKP Intercity nie zostawiła ich bez odpowiedzi. –– potwierdza Ewa Blankiewicz z ciechanowskiego ratusza. Ale samorząd Ciechanowa będzie dalej zabiegał o Pendolino. Jak usłyszeliśmy, pięciominutowe wydłużenie podróży jest zbyt słabym argumentem za wykluczeniem tego miasta jako przystanku dla Pendolino.
O zatrzymanie tego pociągu w Ciechanowie jak lew walczył w PKP Intercity rzecznik PSL Krzysztof Kosiński podczas kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, w których brał udział akurat z tego regionu (bez skutku). Główny argument jest taki, że Ciechanów liczy sobie 45 tys., podczas gdy Malbork 38 tys., a Iława – tylko 32 tys.
Nie sposób jednak nie zauważyć, że w Działdowie, które też chce być punktem na mapie Pendolino, mieszka niewiele ponad 21 tys. ludzi (to 11. pod względem liczebności miasto w województwie warmińsko-mazurskim). Jak donosił portal MojeDzialdowo.pl, burmistrz i starosta mieli uzyskać w Ministerstwie Transportu zapewnienie, że część pociągów Pendolino na pewno zatrzyma się w Działdowie. Ale PKP IC mówi „nie”.
Szlak przetarła Włoszczowa
Na Centralnej Magistrali Kolejowej przystankiem dla Pendolino będzie otwarta w 2006 r. Włoszczowa Północ, która jako pierwsza złamała zasadę zatrzymywania się pociągów ekspresowych tylko w dużych miastach. Na początku była medialnym pośmiewiskiem, ale w ciągu kilku lat liczba biletów miesięcznie wzrosła ze 100 do ponad 4 tys. Teraz przewoźnik zdecydował, że staną tu niektóre Pendolino w drodze do Katowic.
Jeszcze w tym roku ma być gotowa Włoszczowa 2, czyli przystanek pasażerski na CMK w Opocznie. Do Warszawy ma jeździć od grudnia osiem pociągów dziennie – ale nie Pendolino, tylko TLK.
Burmistrz Opoczna Jan Wieruszewski powiedział nam, że bardzo chętnie widziałby u siebie Pendolino, ale nie za wszelką cenę. –– stwierdził.
Oburzenie na PKP Intercity jest w Zawierciu, ponieważ przez to miasto Pendolino przejedzie bez zatrzymywania (za to stanie np. we Włoszczowie i Lublińcu). Odmowę samorząd otrzymał od przewoźnika w lipcu. W bój o Pendolino zaangażował się m.in. prezydent Zawiercia Ryszard Mach i Towarzystwo Miłośników Ziemi Zawierciańskiej.
W lokalnych mediach niesnasek z powodu Pendolino jest wiele, np. dlaczego dojedzie do Sosnowca, a jeszcze w tym roku nie pojawi się w Gliwicach. Lubliniec wylobbował sobie, żeby w drodze do Wrocławia zatrzymywał się tutaj jeden pociąg tego typu w ciągu doby. Burmistrz Lublińca Edward Maniura powiedział nam, że będzie wnioskował o więcej.
Dodatkowe przystanki na życzenie rządu i Unii
O skierowanie Pendolino do Łodzi wnioskowały też władze tego miasta próbujące znaleźć zastosowanie dla budowanego przez PKP kosztem 2 mld zł podziemnego dworca Łódź Fabryczna, który powstaje mocno na wyrost, od kiedy rząd wycofał się z budowy kolei dużych prędkości.
PKP planuje, że Pendolino pojedzie do Rzeszowa (teoretycznie od rozkładu 2015/2016, chociaż zagrożeniem jest wolne tempo modernizacji torów). – – z takim pytaniem do PKP Intercity zwrócił się lubelski radny PO Michał Krawczyk.
Najwcześniej za rok Pendolino dotrze do Bielska-Białej. Ale tamtejsza posłanka PO Mirosława Nykiel już zdążyła pochwalić się na swojej stronie internetowej: „A jednak, Pendolino dotrze do Bielska-Białej!”.
Przewoźnik i resort infrastruktury nie mogą opędzić się od lobbystów. Beata Czemerajda z PKP Intercity tłumaczy: –
Zgodę na dodatkowe przystanki wymusiła decyzja rządu, że zakup Pendolino zostanie dofinansowany w ramach pomocy regionalnej UE. To oznacza, że wskaźnik dopłaty z Brukseli spadł z zakładanych wcześniej 50 do 23 proc. I jest dodatkowy warunek: pociągi muszą obsługiwać mniejsze ośrodki. – – przyznaje Beata Czemerajda z PKP IC.
zauważa Marcel Klinowski, szef zespołu ds. transportu w Stowarzyszeniu „Republikanie”. – A im większa liczba stacji w mniejszych ośrodkach, tym bardziej Pendolino traci cenne minuty, również w porównaniu do czasów przejazdu tradycyjnych ekspresów – ostrzega.