W związku z trwającym ostrzałem rakietowym oraz nalotami lotniczymi przypominamy, że MSZ RP kategorycznie odradza wszelkie podróże do Strefy Gazy i obszarów bezpośrednio z nią graniczących - informuje we wtorek na Twitterze ambasada Polski w Tel Awiwie.

W komunikacie z sierpnia MSZ odradza wszystkie wyjazdy do Strefy Gazy i obszarów bezpośrednio z nią graniczących; obszarów przygranicznych z Libanem i Syrią (w tym na Wzgórza Golan, a okresowo także do Galilei). Ostrzeżenie dotyczy również podróży, które nie są konieczne na terytoria Zachodniego Brzegu Jordanu. W aglomeracjach miejskich Tel Awiwu i Hajfy oraz w Jerozolimie (zwłaszcza na Starym Mieście) polski resort dyplomacji zaleca zachowanie szczególnej ostrożności.

Należy bezwzględnie stosować się do wymogów i zaleceń władz dotyczących zachowania środków bezpieczeństwa (np. rewizje toreb przy wejściu do sklepów, restauracji, teatrów, kin, muzeów oraz urzędów administracji publicznej) - przekuje MSZ w komunikacie na swojej stronie internetowej.

Trzech Palestyńczyków, w tym dwóch żołnierzy i cywil, zginęło w poniedziałkowych nalotach izraelskiego lotnictwa na obiekty Hamasu w Strefie Gazy - poinformowało palestyńskie ministerstwo zdrowia.

Naloty były odpowiedzią Izraela na ostrzał rakietowy z terytorium Strefy Gazy, który Palestyńczycy przeprowadzili kilka godzin wcześniej. Według światowych agencji była to najpoważniejsza wymiana ognia między dwoma skonfliktowanymi stronami od 2014 roku.

Izraelska armia poinformowała, że z terytorium Strefy Gazy wystrzelonych zostało 200 rakiet, z których 60 zostało przechwyconych przez system obrony powietrznej Żelazna Kopuła. Trafiony został autobus. Wskutek tego ataku rannych zostało siedem osób, w tym jedna poważnie.

Palestyński atak rakietowy według Hamasu był odpowiedzią na niedzielną operację wojskową Izraela, w której żołnierze izraelskich sił specjalnych wdarli się w głąb palestyńskiej enklawy i w pobliżu miejscowości Chan Junis zabili jednego z dowódców zbrojnego skrzydła Hamasu. Doszło tam też do wymiany ognia między nimi a Palestyńczykami.

Podczas ataków izraelskiego lotnictwa, które osłaniało odwrót żołnierzy sił specjalnych, zginęło kolejnych sześciu Palestyńczyków, a wielu zostało rannych. Izraelska armia przyznała, że podczas operacji zginął także jeden oficer sił specjalnych, a drugi został lekko ranny.

Od marca Palestyńczycy protestują wzdłuż granicy z Izraelem, żądając zniesienia izraelskiej blokady ich terytorium i prawa do powrotu na tereny, z których kiedyś uciekli, bądź z których ich wypędzono, gdy w 1948 r. powstało państwo Izrael.

Według palestyńskiego ministerstwa zdrowia od rozpoczęcia protestów izraelscy żołnierze zabili ponad 230 Palestyńczyków ze Strefy Gazy.