Dziennik Gazeta Prawana logo

Próba porwania samolotu do Dubaju. Komandosi otworzyli ogień

24 lutego 2019, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
samolot 1
samolot 1/Shutterstock
Komandosi zastrzelili w niedzielę mężczyznę, który próbował dostać się do kokpitu Boeinga 737 linii Biman Bangladesh Airlines, lecącego z Dhaki przez Chittagong w Bangladeszu do Dubaju - poinformowali przedstawiciele bangladeskich władz.

Zachowanie mężczyzny zmusiło pilota do zawrócenia i lądowania przymusowo w Chittagong. Gdy samolot wylądował, wszyscy 142 pasażerowie i większość załogi bezpiecznie zeszli z pokładu i dopiero wtedy do akcji wkroczyli komandosi. - - cytuje Reuters przedstawiciela sił zbrojnych Bangladeszu generała Motiura Rahmana.

Według agencji Associated Press gen. Rahman powiedział, że komandosi otworzyli ogień, kiedy porywacz strzelił do nich. Porywacz zmarł w drodze do szpitala.

Wicemarszałek sił powietrznych Bangladeszu, szef zarządu lotnictwa cywilnego Naim Hasan powiedział, że porywacz sprawiał wrażenie "niezrównoważonego psychicznie". Miał podobno jakieś problemy z żoną i domagał się rozmowy z premier Bangladeszu Hasiną Wazed.

Nie potwierdziły się informacje, przekazywane wcześniej na konferencji prasowej przez przedstawiciela sił powietrznych Bangladeszu Mofidura Rahmana, który mówił, że porywacza aresztowano i że jest on przesłuchiwany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj