Dziennik Gazeta Prawana logo

Były prezes Thomasa Cooka przez komisją: Nie będę próbował bronić mojej pensji

15 października 2019, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samolot biura Thomas Cook
Samolot biura Thomas Cook/Shutterstock
Były prezes zbankrutowanego biura podróży Thomas Cook oświadczył we wtorek, zeznając przed komisją brytyjskiego parlamentu, że rozumie złość ludzi z powodu jego zarobków, przekonywał jednak, że pracował niestrudzenie, by uratować firmę przed upadkiem.

Thomas Cook - najstarsze i jedno z największych biur turystycznych na świecie - upadło 23 września, gdy nie zdołało przekonać wierzycieli i potencjalnych inwestorów do zaangażowania się w plan ratowania firmy. Jej zadłużenie sięgało 1,7 miliarda funtów. Wskutek bankructwa biura podróży za granicą pozostało ok. 155 tys. obywateli brytyjskich, których sprowadzaniem musiał się zająć rząd, zaś pracę straciło kilka tysięcy osób.

Po upadku firmy zarówno media, jak i politycy wskazywali, że wynagrodzenie Petera Fankhausera - który jako prezes Thomasa Cooka od końca 2015 r. zarobił 8,3 miliona funtów - nie było powiązane z wynikami finansowymi firmy.

- mówił Szwajcar członkom parlamentarnej komisji ds. biznesu.

Fankhauser powiedział, że nie będzie krytykował brytyjskiego rządu za to, iż nie zdecydował się na ratowanie firmy pieniędzmi z budżetu państwa. Wskazał jednak, że koszt bankructwa jest "znacznie wyższy" niż to, o co zwracał się Thomas Cook. Brytyjski rząd ocenił, że problemy firmy mają charakter strukturalny, więc nawet gdyby teraz przyszedł z pomocą, za kilka miesięcy firma byłaby znowu w tej samej sytuacji.

Fankhauser podczas przesłuchania był kilkakrotnie pytany, czy zamierza zwrócić premie otrzymane w ostatnim roku. Wyjaśnił on, że za 2018 r. nie dostał żadnego bonusu, zaś z 750 tys. funtów otrzymanych za 2017 r. jedna trzecia była w postaci akcji firmy, które po jej upadku stały się bezwartościowe. - przekonywał.

- oświadczyła przewodnicząca parlamentarnej komisji ds. biznesu, laburzystowska posłanka Rachel Reeves. Ostatecznie Fankhauser powiedział, że "rozważy, co jest właściwe, ale nie będzie o tym decydował dziś".

W zeszłym tygodniu biuro podróży Hays Travel poinformowało o nabyciu od syndyka masy upadłościowej wszystkich 555 placówek Thomasa Cooka oraz zapowiedziało, że planuje zatrudnić 2500 spośród 9000 byłych pracowników tej firmy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj