W sobotę na lotnisku oddanym po 9 latach prac inwestycyjnych wylądowały dwa pierwsze samoloty. Jeden należał do grupy Lufthansa, natomiast drugi stanowił własność linii Easyjet. To właśnie ta maszyna wyleciała w niedzielę do stolicy Wielkiej Brytanii. Sobotnią inaugurację działalności nowego portu lotniczego poprzedziły wieloletnie skandale, skutkujące 9-letnim opóźnieniem inwestycji i wzrostem kosztów budowy z ok. 2,7 mld euro do prawie 6 mld.

Reklama

Lotnisko, które miało być symbolem zjednoczenia Niemiec, stało się symbolem czarnej serii katastrof budowlanych, błędów konstrukcyjnych, a nawet malwersacji i podejrzeń o korupcję. Na dodatek otwarcie wypadło w momencie, gdy Niemcy są zagrożone drugą falą epidemii koronawirusa – pisała w komentarzu w sobotę francuska agencja AFP. Do inauguracji lotniska doszło po 14 latach od ceremonii wmurowania kamienia węgielnego - przypominają niemieckie media.

Port lotniczy Berlin-Brandenburg im. Willy’ego Brandta w Schoenefeld w Brandenburgii ma obsługiwać w początkowej fazie do 27 mln pasażerów rocznie.