Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany pasażer zostawił bagaż na lotnisku w Krakowie. Straszył, że podłożył bomby

24 sierpnia 2022, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lotnisko w Krakowie
<p>Lotnisko w Krakowie</p>/Shutterstock
Policja zatrzymała pijanego 42-letniego pasażera, który pozostawił bez opieki swój bagaż na lotnisku Kraków Airport, a także oświadczył, że rozmieścił osiem ładunków wybuchowych na terenie obiektu. Mężczyźnie za wywołanie fałszywego alarmu grozi do ośmiu lat więzienia.

Justyna Drożdż z zespołu prasowego Karpackiego Oddziału Straży Granicznej poinformowała w środę, że do działań minersko-pirotecznicznych, związanych z rozpoznaniem pozostawionego bagażu w terminalu ogólnodostępnym lotniska pogranicznicy zostali wezwani w poniedziałek. Właścicielem bagażu okazał się 42-letni obywatel Polski, który ze względu na to, że był pijany został wycofany z rejsu do Oslo.

Kontrola bagażu była negatywna

 - przekazała przedstawicielka SG. Kontrola bagażu przy użyciu specjalistycznego sprzętu oraz sprawdzenie mężczyzny za pomocą urządzenia do wykrywania śladowych ilości materiałów wybuchowych dały wynik negatywny.

Pijany pasażer został zatrzymany przez patrol policji wezwany na lotnisko. Za wywołania fałszywego alarmu grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

autor: Rafał Grzyb

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj