Ostatnie tygodnie przyniosły uspokojenie sytuacji na stołecznym lotnisku, które od wiosny borykało się z poważnymi problemami. Wielogodzinne kolejki do odprawy, tysiące zagubionych walizek, odwoływane lub opóźnione loty to była codzienność trzeciego pod względem obsługiwanej liczby pasażerów międzynarodowego portu lotniczego na świecie.
Głównym powodem problemów były braki kadrowe oraz wzmożony ruch pasażerski po zastoju spowodowanym pandemią koronawirusa.
Za sprawą żandarmerii wojskowej (Koninklijke Marechaussee), która zajmuje się zapewnieniem bezpieczeństwa na lotnisku oraz obsługuje odprawę paszportową, lotnisko ponownie zostało sparaliżowane w piątek z powodu ogromnych kolejek. Media alarmują, że tym razem brakuje żandarmów na stanowiskach odprawy paszportowej, co sprawia, że pasażerowie muszą czekać przez wiele godzin.
Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.