Dziennik Gazeta Prawana logo

Starą łódką z Mazur do Warszawy? Poznaj tych śmiałków

8 lutego 2013, 10:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
mazury jezioro pomost łódka
mazury jezioro pomost łódka/Shutterstock
Żeglarze z Mazur chcą starą łódką żaglową z 1956 roku popłynąć z Mazur do Warszawy, by w ten sposób nagłośnić pomysł budowy nowej drogi wodnej, która miałaby połączyć mazurskie jeziora z Kanałem Augustowskim.

Organizator rejsu Artur Tomkiewicz już opracował plan wyprawy, która z mazurskich jezior będzie wiodła rzekami Pisą, Narwią, a następnie Wisłą. - - powiedział Tomkiewicz i dodał, że tą samą drogą żeglarze zamierzają wrócić na Mazury.

Wyprawa odbędzie się, gdy na jeziorach stopnieje lód. Na razie jest go sporo, ale Tomkiewicz i jego załoga bacznie śledzą prognozy pogody i - jak mówią - mają nadzieję, że sprawdzą się te, które mówią, że wiosna w tym roku ma nadejść szybko.

- przyznał Tomkiewicz.

Żeglarze swój rejs chcą w całości odbyć na omedze - kultowej, żaglowej łodzi. Ta, która ma się przedzierać z Mazur do stolicy została wyprodukowana w 1956 roku.

"Łódź jest odrestaurowana, wygląda jak nowa, ma też możliwość podczepienia do niej silnika. Użyjemy go, jak nie będziemy mogli płynąć na żaglach" - powiedział PAP Life Tomkiewicz.

Do łodzi Tomkiewicz i jego załoga zamierzają zapakować "mazurską wałówkę" czyli węgorze i sękacze (regionalne ciasto, możne mieć nawet metr wysokości, a im dłużej poleży, tym jest smaczniejsze) oraz plany nowej drogi wodnej, która ma połączyć Wielkie Jeziora Mazurskie z Kanałem Augustowskim.

- powiedział Tomkiewicz.

Połączenie Wielkich Jezior z Kanałem Augustowskim od lat było marzeniem mazurskich żeglarzy. Od kilku lat plany te nabierają realnych kształtów, ponieważ kilkanaście samorządów (liderem jest powiat ełcki) postanowiło zabiegać o stworzenie projektów budowy takiego połączenia i wspólnie zdobywać środki na jego realizację. Samorządowcy w projekcie tym upatrują nie tylko szansy na rozwój turystyki ale także na rozwój gospodarczy. Gdyby nowa droga wodna powstała z Mazur można by dopłynąć na Litwę, Białoruś i znacznie szybciej niż teraz także do Bałtyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj