Dziennik Gazeta Prawana logo

Turyści z Europy mają lepiej przez... czajniki?

15 marca 2013, 02:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czajnik elektryczny
Czajnik elektryczny/Shutterstock
Luksusowe hotele na Malediwach nie chcą udostępniać chińskim turystom… czajników. Czajniki w pokojach zajmowanych przez turystów z Europy są - i dlatego media w Chinach oskarżają malediwskich hotelarzy o dyskryminację. 

Kiedy nie wiadomo o co chodzi, zazwyczaj może chodzić o pieniądze. Tak też jest i w sporze hotelarzy z Malediwów z turystami z Chin. Wakacje na Malediwach nie są tanie. Turyści z Chin wymyślili jednak sposób, jak zaoszczędzić - przynajmniej na jedzeniu. Zamiast posiłków w restauracjach Chińczycy wolą własne błyskawiczne zupki, przygotowywane w pokojach hotelowych.

Według informatorów dziennika "South China Morning Post" hotelowi goście gotowali nawet jedzenie w czajnikach.

Czajnikowa dyskryminacja wywołała burzę w chińskim Internecie, gdyż Malediwy stały się w Chinach niezwykle popularne. W ubiegłym roku odwiedziło je najwięcej turystów z Chin, bo aż 230 tysięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Tematy: hotelczajnik
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj