Dziennik Gazeta Prawana logo

Spóźnił się kilka minut na etiopski samolot. "Ochrona mi powiedziała, żebym podziękował Bogu"

12 marca 2019, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miejsce katastrofy etiopskiego samolotu
Miejsce katastrofy etiopskiego samolotu/PAP/EPA
Antonis Mavropoulos może mówić o niesamowitym szczęściu. Mężczyzna spóźnił się o kilka minut i nie wpuszczono go na pokład samolotu etiopskich linii lotniczych. Mężczyzna podzielił się na Facebooku swoją historią.

Antonis Mavropoulos wrzucił na Facebooka zdjęcie karty pokładowej z godziną odlotu, by pokazać że faktycznie miał być pasażerem feralnego lotu - informuje CNN. Napisał, że gdy przybiegł do bramki lotniskowej był wściekły. "Boarding był już zamknięty i tylko mogłem obserwować ostatnich pasażerów, idących tunelem. Krzyczałem, by mnie też wpuścili, ale obsługa lotniska odmówiła" - dodał.

Znaleziono mu następny lot do Nairobi, ale zanim przeszedł do odpowiedniej bramki podszedł do niego jeden z lotniskowych ochroniarzy. "Powiedział mi po cichu, żebym nie krzyczał i podziękował Bogu, bo jestem jedynym, który nie znalazł się na pokładzie maszyny". Wtedy dowiedział się też o katastrofie Boeinga. Mavropoulos napisał też, że od razu powiadomił swoich przyjaciół, że żyje. "Potem zemdlałem, bo zorientowałem się, jak bardzo dużo szczęścia miałem" - dodał. 

Należący do Ethiopian Airlines Boeing 737 Max 8 rozbił się w niedzielę rano sześć minut po starcie z lotniska w stolicy Etiopii. Samolot leciał do stolicy Kenii - Nairobi. Na pokładzie było 149 pasażerów i 8 członków załogi. Przyczyna katastrofy nie jest znana.

Szef Ethiopian Airlines podał, że w samolocie, który rozbił się w niedzielę niedaleko stolicy kraju Addis Abeby, było 32 obywateli Kenii, 18 – Kanady, dziewięciu – Etiopii, po osiem osób z Włoch, Chin i USA, po siedem z Wielkiej Brytanii i z Francji, sześć z Egiptu, pięć z Holandii, po cztery z Indii i ze Słowacji, troje Austriaków, troje Szwedów, troje Rosjan, dwóch Marokańczyków, dwóch Hiszpanów oraz dwóch Polaków i dwóch Izraelczyków. Na pokładzie było też po jednej osobie z Belgii, Indonezji, Somalii, Norwegii, Serbii, Togo, Mozambiku, Rwandy, Sudanu, Ugandy i Jemenu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło CNN / PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj