W czwartek firma poinformowała, że zawiesiła swoją działalność i w najbliższym czasie nie będą realizowane kolejne wyjazdy. Tego dnia wielkopolski samorząd, po informacjach otrzymanych od klientów biura, zdecydował, że sprowadzi do Polski turystów, którzy przebywają w Egipcie.

Jak powiedział Woźniak, w piątek i w sobotę do Warszawy i Katowic przyleci w sumie ponad 430 osób, które kończyły wakacje w tym tygodniu, a także te, które powinny skończyć wakacje za tydzień.

Jak powiedział, 411 osób to klienci Alba Tour; dalsze 26 osób to turyści, którzy mieli wrócić tymi samymi samolotami, co klienci Alba Tour. Koszt transferu tych osób do Polski to ok. 600 tys. zł. Woźniak przyznał, że już wiadomo, iż może być problem z odzyskaniem tych pieniędzy. Ubezpieczenie biura opiewa bowiem na 209 tys. zł.

Marszałek dodał, że turyści zostaną przywiezieni w piątek i sobotę trzema lotami realizowanymi przez PLL LOT.

Znając ruch lotniczy zdaję sobie sprawę, że gdy przewoźnik nie ma potwierdzenia zapłaty za wyczarterowane samoloty, szuka dla tych samolotów innego zlecenia. Kiedy usłyszałem, że te ponad 400 osób pozostanie bez szansy powrotu do Polski, podjąłem decyzję, by zadysponować pieniędzmi z rezerwy budżetowej - powiedział.

Woźniak dodał, że transferem z hoteli na lotnisko zajmie się firma Alfa Star. Zaznaczył, że za tę usługę również zapłaci samorząd.

Jak poinformował marszałek, z danych zebranych przez samorząd wynika, iż wakacje w poznańskiej firmie mogło wykupić ok. 3 tys. osób. Są to klienci, którzy jeszcze nie skorzystali z oferty. Nie wiadomo, czy poza turystami w Egipcie za granicą kraju przebywają inni klienci biura, którzy mogą mieć problem z powrotem do Polski.

Marszałek uprzedził, że - jego zdaniem - wszyscy mający roszczenia wobec Alba Tour, czyli osoby, które już zapłaciły za wycieczkę, ale jeszcze na nią nie pojechały, mogą mieć kłopoty z odzyskaniem pieniędzy.

Urząd marszałkowski planuje skierowanie do prokuratury doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez właścicieli poznańskiej firmy. Mamy podejrzenie, że jest to działalność nieuczciwa, a właściciele nie zamierzają uregulować swoich zobowiązań i nie będą dostępni. Nie ma kontaktu z właścicielami, jest kontakt z pracownikami biura - powiedział.

Dodał, że zawiadomienie może trafić do prokuratury w przyszłym tygodniu.

Musimy pozbierać trochę informacji. Ktoś od nas pojedzie do warszawskiego biura firmy Alba Tour, sprawdzi na miejscu dokumentację, listy klientów, dowie się, czy był jakiś kontakt właściciela z pracownikami firmy - dodał.

Zaznaczył, że nie ma oficjalnej informacji o niewypłacalności firmy. Mamy jednak wszelkie podstawy, żeby takiej niewypłacalności domniemywać - stwierdził.

Woźniak poprosił rodziny tych klientów biura, którzy mogą teraz przebywać np. na wycieczkach, by kontaktowały się z nimi i uprzedziły o tej sytuacji.

Poszkodowani klienci mogą uzyskać informację pod numerem telefonu +48 61 626 68 55.

Jak poinformował w piątek PAP prezes Wielkopolskiej Organizacji Turystycznej Tomasz Wiktor, pierwsze dwa samoloty z Egiptu odlecą w piątek o godz. 17.50. To będą wyloty z Hurghady do Warszawy i do Katowic; wrócą nimi klienci, którzy właśnie skończyli wypoczynek, a także ci, których powrót był planowany na 20 lipca. W sobotę o godz. 10.05 z Sharm El Sheikh do Warszawy polecą turyści, którzy mieli wracać jutro i 21 lipca - wyjaśnił.

Strona internetowa Alba Tour została wyłączona, niemożliwe są rezerwacje wycieczek. Wcześniej za jej pośrednictwem można było znaleźć oferty wylotów m.in. na Dominikanę, Kubę, do Brazylii, Meksyku i Kenii. Jeszcze w czwartek wieczorem na stronie widniały oferty dotyczące piątkowego wylotu z Warszawy i Katowic do Egiptu.

Alba Tour to biuro podróży, które zostało zarejestrowane na początku roku. Jak powiedział PAP Wiktor, jego właścicielem jest obywatel Egiptu.