W programie każdej rzymskiej wizyty – niezależnie, czy pielgrzymkowej, czy czysto turystycznej – nie zabraknie Watykanu. Dla wielu, nie tylko Polaków, odwiedziny tego miejsca od czterech lat rozpoczynają się w Grotach Watykańskich, w których na prawo od grobu świętego Piotra, w miejscu, gdzie wcześniej spoczywał bł. Jan XXIII, znajduje się grób Jana Pawła II.

Kiedyś zejście do Grot znajdowało się wewnątrz bazyliki, obecnie trzeba skorzystać ze specjalnego wejścia po prawej stronie fasady, tuż obok bramki kierującej turystów na kopułę świątyni. Strzałki doprowadzą nas przed sam grób papieża, przy którym jednak nie tylko nie wolno robić zdjęć ani filmować, lecz także w zasadzie nie można się zatrzymać. Chcący spędzić tu chwilę zadumy mogą przejść w miejsce odgrodzone sznurem i tam spróbować na chwilę skupić się, co jednak przy ciągłym szumie sunących pielgrzymów i nadawanych z głośników komunikatach wzywających do... zachowania ciszy nie dla każdego będzie łatwe. Odwiedzając grób Jana Pawła II w godzinach mniejszego ruchu, warto spróbować poprosić pilnujących go strażników o wpuszczenie za oddzielający kaplicę sznur. Wierni także często proszą o możliwość dotknięcia grobu różańcami.

Wychodząc z grot, można powrócić na plac św. Piotra albo po schodach wejść do bazyliki. Wcześniej jednak warto odnaleźć w murze po prawej stronie bramkę prowadzącą na Campo Santo Teutonico – niewielki cmentarz będący częścią niemieckiej fundacji, której początki datowane są na VIII lub IX w. Obecna nekropolia wciśnięta między mury, bazylikę Santa Maria della Pieta oraz budynek Collegio Teutonico to oaza ciszy i zieleni. Uważny obserwator może znaleźć wśród setek nagrobków i inskrypcji grób duńskiej królowej Charlotte von Mecklenburg, a także słynnej matki Pasqualiny, zaufanej sekretarki i opiekunki Piusa XII. Lubił tu przychodzić kard. Joseph Ratzinger, gdy jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary pracował w pobliskim Palazzo del Sant’ Uffizio.

WSZYSTKIE SKARBY BAZYLIKI

Odwiedziny samej Bazyliki św. Piotra mogą budzić mieszane uczucia. Osobom szukającym przeżyć religijnych polecam wizytę tuż po otwarciu świątyni, o 7 rano. Bazylika jest wtedy pusta, a wpadające przez okna promienie porannego słońca wydobywają niesamowite refleksy z brązowego baldachimu konfesji św. Piotra wykonanego przez Berniniego.

Warto przyjrzeć się wówczas często pomijanemu ołtarzowi głównemu bazyliki, którym wbrew mylnemu przekonaniu nie jest konfesja, lecz będąca również dziełem Berniniego tak zwana katedra – tron wbudowany w ścianę ołtarzową absydy, nad którym znajduje się witraż z symbolem Ducha Świętego. To przy tym ołtarzu odprawia się cześć uroczystych liturgii, m.in. pogrzeby zmarłych w Watykanie kardynałów.

Bazylika za dnia wypełniona turystami przypomina gwarny bazar. Można jednak z tego skorzystać – warto się wówczas przyłączyć do którejś z licznych grup, gdyż bez fachowego przewodnika łatwo ominąć wiele ciekawych miejsc: Drzwi Święte uroczyście otwierane przez papieża na początku każdego Roku Świętego, pieta Michała Anioła – od ponad 20 lat za pancerną szybą, by uchronić ją przed kolejnym atakiem szaleńca, groby Jana XXIII i Piusa X, których złożono w przeźroczystych trumnach u stóp ołtarzy. Polaka zainteresuje z pewnością nagrobek Marii Klementyny Sobieskiej, wnuczki króla Jana III, tytularnej królowej Anglii, Szkocji i Irlandii, która zmarła w Rzymie w 1735 r. w wieku 34 lat. Za nim, w lewej bocznej nawie, warto zajrzeć w korytarz wiodący do zakrystii bazyliki. Po prawej stronie znajduje się w nim wielka płyta z listą wszystkich pochowanych u św. Piotra papieży. Za nią widać już samą zakrystię oraz wejście do ciekawego skarbca bazyliki (wstęp płatny).

OGRODY WATYKAŃSKIE

W ciepłych porach roku koniecznie należy zaplanować odwiedzenie Ogrodów Watykańskich. Założone przed równo 730 laty przez papieża Mikołaja III, dziś nadal są miejscem wypoczynku papieża i mieszkańców Watykanu. Zwiedzanie (ok. 2 godziny) możliwe jest w zorganizowanych grupach do godziny 13. Ogrody to nie tylko skarbnica dzieł sztuki, jak choćby słynna Casina, czyli domek letni Piusa IV, czy przypominająca ród Borghese Fontanna Orła, lecz także wiele ciekawostek. To tutaj znajduje się kopia cudownej Groty z Lourdes, a przy lądowisku papieskiego helikoptera jedyne chyba w świecie przedstawienie Matki Boskiej Częstochowskiej w formie rzeźby, i to ukazującej całą postać Madonny. Niedaleko wzniesiono skromną statuę przypominającą o cudownym ocaleniu Jana Pawła II z zamachu na placu św. Piotra 13 maja 1981 r. W przeciwległym końcu ogrodów, bliżej bazyliki św. Piotra, znajduje się dworzec kolejowy (jako ostatni regularnie korzystał z niego Jan XXIII) oraz Pałac Gubernatora, przed którym podziw wzbudza ułożony z kwitnących kwiatów herb aktualnego papieża.

SPACERKIEM NA LETERAN

Większość pielgrzymów odwiedza w Rzymie cztery bazyliki patriarchalne, zwane również większymi – w odróżnieniu od rozsianych po całym świecie bazylik mniejszych, który to tytuł przyznawany jest szczególnym świątyniom w różnych krajach. W Rzymie szczególne znaczenie ma bazylika św. Jana na Lateranie będąca jednocześnie katedrą papieża jako biskupa Rzymu. Wchodząc do wnętrza, warto przyjrzeć się głównym drzwiom do świątyni: masywne, starożytne wrota pochodzą z rzymskiej kurii, czyli siedziby senatu. Nad ołtarzem papieskim, za ozdobną kratą dostrzeżemy dwa relikwiarze w kształcie głów. Według tradycji kryją one czaszki apostołów Piotra i Pawła.

Tuż obok bazyliki znajduje się Pałac Laterański, dawna siedziba papieży (obecnie mieszczą się tu biura Wikariatu Diecezji Rzymskiej, a także Postulacji Procesu Beatyfikacyjnego i Kanonizacyjnego Sługi Bożego Jana Pawła II) oraz charakterystyczne, ośmiokątne baptysterium pochodzące z V w. Po drugiej stronie bazyliki znajduje się kolejny żelazny cel pielgrzymek: Kaplica Świętych Schodów.

SANTA CROCE

Po odwiedzeniu Świętych Schodów większość pielgrzymów powraca do centrum miasta bądź udaje się do kolejnej ze słynnych bazylik. Warto jednak pójść kawałek dalej, wzdłuż murów aureliańskich, mijając po prawej stronie Porta Asinaria. Po chwili, również po prawej stronie, pojawia się fasada bazyliki Santa Croce in Gerusalemme. Ta świątynia o 1600-letniej historii, warta odwiedzin ze względu na swoją architekturę (owalny portyk jest jednym z najciekawszych rozwiązań tego okresu) i znajdujących się tu dzieł sztuki (znajdziemy tu m.in. XII-wieczne freski czy mozaiki podłogowe w słynnym stylu Kosmatów), skrywa skarb szczególny: Kaplicę Relikwii, w której od czasów św. Heleny, matki cesarza Konstantyna Wielkiego, przechowywane są relikwie Męki i Śmierci Chrystusa.

Dzisiejsze Sanktuarium Krzyża Świętego, jak określił to miejsce podczas swojej wizyty w 1979 r. Jan Paweł II – powstało w latach 1930 – 1952 w miejscu dawnej zakrystii bazyliki. Drzwi w końcu lewej nawy prowadzą najpierw do westybulu. Monumentalne schody wstępują ku kaplicy relikwii, wprowadzając po drodze w medytację Męki Pańskiej: po drodze mijamy czternaście stacji Drogi Krzyżowej na zmianę z cytatami z Nowego Testamentu i liturgii Wielkiego Piątku, by w końcu stanąć przed relikwiarzami, które wedle prastarej, sięgającej IV w. tradycji relikwii Krzyża Świętego, strzegą gwoździa, którym ukrzyżowano Jezusa, oraz tabliczki, na której Piłat kazał w trzech językach wypisać jego królewski tytuł. Mniejsze relikwiarze kryją ponadto m.in. dwa kolce z korony cierniowej (o których wiadomo, że były czczone w Konstantynopolu już za czasów cesarza Justyniana żyjącego w latach 482 – 565). W kaplicy sąsiadującej z sanktuarium od kilku można kontemplować naturalnej wielkości wierną kopię Całunu Turyńskiego przekazaną bazylice przez biskupa Turynu. Odwiedziny bazyliki Santa Croce mogą stać się szczególnym przeżyciem właśnie teraz, na krótko przed świętami Wielkiej Nocy.

TRZY KOŚCIOŁY ŚW. PAWŁA

Jest jeszcze jedno miejsce zupełnie szczególne, do którego warto wybrać się specjalnie, gdyż leży ono nieco na uboczu typowych tras turystycznych. To Abbazia delle Tre Fontane – opactwo założone w miejscu męczeńskiej śmierci św. Pawła. Przypomina o niej przechowywana w jednym z trzech tutejszych kościołów kolumna, do której przywiązany był apostoł. Sama liczba kościołów nie jest przypadkowa: według legendy, gdy ścięto mieczem św. Pawła, jego głowa spadła i odbiła się trzy razy od ziemi, a w tych miejscach wytrysnęły źródła, dając nazwę okolicy i zbudowanemu tu opactwu. Miejsce to warto odwiedzić nie tylko w trwającym właśnie Roku św. Pawła, lecz także ze względu na jego niesamowitą atmosferę. Mimo że położone jest prawie bezpośrednio przy ruchliwej via Laurentina, o każdej porze dnia pogrążone jest w idyllicznej ciszy, a przepiękna aleja prowadząca do kościoła San Paolo, stojącego w miejscu męczeństwa świętego, daje przyjemny cień nawet w największe upały. Sadzawka z kolorowymi rybkami oraz możliwość nabycia niezwykłych klasztornych wyrobów artystycznych oraz spożywczych to dodatkowe powody, by spędzić tu trochę czasu...

I nawet, jeśli nie wrzucimy symbolicznego pieniążka do obleganej przez turystów fontanny di Trevi – trzeba do Rzymu powrócić. A powracając po raz kolejny, już nie rzucać się w wir turystycznej gorączki, lecz zanurzyć się wieczorem w wąskie uliczki i pozwolić się prowadzić wijącym się zaułkom. Rzym to doceni i za każdym rogiem pokaże nam to, co ma najpiękniejsze...