Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanin jako pierwszy samotnie, bez wsparcia, przeszedł Antarktydę. Podróż dotychczas uważano za niemożliwą

27 grudnia 2018, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antarktyda
Antarktyda/Shutterstock
33-letni Amerykanin Colin O'Brady jako pierwszy człowiek przeszedł samotnie, bez jakiegokolwiek wsparcia, całą Antarktydę - poinformowała agencja Associated Press. Podróż na trasie liczącej ponad 1500 km, dotychczas uważana za niemożliwą, zajęła mu 54 dni.

Przed O'Bradym Antarktydę przemierzyło kilku śmiałków, ale albo korzystali z pomocy w postaci uzupełnianych zapasów albo z urządzeń (np. specjalnych latawców) ułatwiających posuwanie się naprzód.

Zmagania podróżnika zamieszkałego w Portland w stanie Oregon, z dotkliwym zimnem, trudnym terenem i własną słabością śledziła w internecie w czasie realnym rodzina, przyjaciele i fani.

O szczęśliwym zakończeniu wyprawy poinformowała żona O'Brady'ego, Jenna Besaw. Jak relacjonowała mąż zadzwonił i powiedział wyczerpany, ale szczęśliwy: "Zrobiłem to!. 

– mówiła Besaw.

Przez całą drogę O'Brady dokumentował wyprawę na swojej stronie w Instagramie. W środę napisał, że ostatnie 129 km pokonał za jednym zamachem, aby osiągnąć metę; zabrało mu to 32 godziny nieprzerwanego marszu.

"Ostatnie 32 godziny była największym wyzwaniem w moim życiu, ale szczerze mówiąc były też najszczęśliwszymi chwilami, jakich kiedykolwiek doświadczyłem" - napisał.

O'Brady rozpoczął swoją wyprawę 3 listopada. Ciągnął, przeważnie pod górę, sanie z zapasami i sprzętem ważące 170 kg. Jak relacjonował najbardziej męczące i frustrujące było pokonywanie niezliczonych wałów i wydm śnieżnych utworzonych przez wiatr.

"Wiele razy miałem dość i rozważałem rezygnację. Pewnego dnia czułem się tak wyczerpany i samotny, że byłem bliski zrezygnowania. Ale wtedy przypomniałem sobie słowa otuchy otrzymane od tak wielu ludzi i zmobilizowałem się do dalszego marszu" - napisał na Instagramie.

W 2016 r. brytyjski badacz Henry Worsley podjął podobną próbę, ale zmarł z wyczerpania przed końcem podróży. Jego przyjaciel Louis Rudd obecnie próbuje pokonać Antarktydę śladami Worsley'a, aby uczcić jego pamięć. Chciał tego dokonać przed O'Bradym, ale nie udało mu się.

Amerykanin zamierza poczekać aż Rudd osiągnie metę.

Polski podróżnik i polarnik Marek Kamiński jako pierwszy zdobył oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku bez pomocy z zewnątrz. 23 maja 1995 roku wraz z Wojciechem Moskalem dotarł na biegun północny a 27 grudnia 1995 roku zdobył samotnie biegun południowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj