W terminalu nr 7 zgromadziła się tylko garstka Polonusów, która przybyła, by odebrać rodziny i przyjaciół przylatujących z Warszawy. W pierwszym dniu wprowadzonych w życie zmian wszyscy pasażerowie przybyli bowiem z Polski z wizami uzyskanymi w kosulatach.
Poniedziałek był dla wielu przybyszów z Polski nie całkiem fortunny. W terminalu nr 7 otwarte były tylko dwa stanowiska odprawy pasażerów (prawdopodobnie z powodu amerykańskiego Dnia Weterana). Niektórzy na przywitanie Ameryki musieli czekać w kolejce nawet trzy godziny.
Wychodząca z odprawy tarnowianka Antonina przekonywała, że zniesienie wiz będzie korzystne dla Polaków i ich rodzin z Ameryki, bo nieraz całymi latami się nie mogli spotykać. Ucieszyło ją też to, że nie będzie już obowiązku rozmów z konsulami.
– mówiła.
Jedna z młodszych pasażerek LOT-u, która przybyła w odwiedziny do ojca, także z zadowoleniem przyjęła zastąpienie dociekań pracowników konsularnych rejestracją w systemie elektronicznym. Uznała pytania Amerykanów za naruszające prywatność, drażniące i zbyt ingerujące w życie.
Zdaniem Polki zniesienie wiz najbardziej ucieszy ludzi lubiących podróżować. Uznała, że dopiero teraz wiele osób przełamie się i zacznie zwiedzać Amerykę. W jej opinii może sobie już na to pozwolić duże grono Polaków.
– powiedziała Kasia z Nowego Jorku.
Piłkarz Mariusz Barnak, który mieszka w Nowym Jorku, musiał się w poniedziałek sporo naczekać na lotnisku, zanim zobaczył córkę. W jego opinii Visa Waver Program w odniesieniu do turystyki z Polski zbyt wiele nie zmieni.
– wyjaśnił Barnak, który niegdyś grał w Stali Mielec.
Z entuzjazmem o zmianach wyrażała się Honorata Pierwoła, prezes Stowarzyszenia Polskich Biur Podróży w USA i Kanadzie (SPATA). Zapewniała, że jej organizacja jako jedna z pierwszych walczyła o zniesienie wiz.
wyjaśniała.
Szefowa SPATA zauważyła, że w ostatnim czasie Polacy się bardzo wzbogacili, zwiedzają świat, chcą jechać wszędzie, a wizy do USA były dla nich wielką przeszkodą. Jak mówiła, nie tylko dlatego, że trzeba było długo czekać, stać w kolejce i płacić, ale także ze względu na konieczność przebrnięcia przez nieprzyjemne formalności.
– zapowiadała Pierwoła.