Dziennik Gazeta Prawana logo

Pasażerowie o podróżowaniu bez wiz do USA: Większego natłoku nie będzie [REPORTAŻ]

12 listopada 2019, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska USA
Polska USA/Shutterstock
W poniedziałek o godz. 15.43 (21.43 czasu polskiego) na lotnisku JFK w Nowym Jorku wylądował samolot PLL LOT, rejs nr 006. Był pierwszym, który dotarł do USA w dniu wejścia w życie bezwizowego programu dla Polaków.

W terminalu nr 7 zgromadziła się tylko garstka Polonusów, która przybyła, by odebrać rodziny i przyjaciół przylatujących z Warszawy. W pierwszym dniu wprowadzonych w życie zmian wszyscy pasażerowie przybyli bowiem z Polski z wizami uzyskanymi w kosulatach.

Poniedziałek był dla wielu przybyszów z Polski nie całkiem fortunny. W terminalu nr 7 otwarte były tylko dwa stanowiska odprawy pasażerów (prawdopodobnie z powodu amerykańskiego Dnia Weterana). Niektórzy na przywitanie Ameryki musieli czekać w kolejce nawet trzy godziny.

Wychodząca z odprawy tarnowianka Antonina przekonywała, że zniesienie wiz będzie korzystne dla Polaków i ich rodzin z Ameryki, bo nieraz całymi latami się nie mogli spotykać. Ucieszyło ją też to, że nie będzie już obowiązku rozmów z konsulami.

– mówiła.

Jedna z młodszych pasażerek LOT-u, która przybyła w odwiedziny do ojca, także z zadowoleniem przyjęła zastąpienie dociekań pracowników konsularnych rejestracją w systemie elektronicznym. Uznała pytania Amerykanów za naruszające prywatność, drażniące i zbyt ingerujące w życie.

Zdaniem Polki zniesienie wiz najbardziej ucieszy ludzi lubiących podróżować. Uznała, że dopiero teraz wiele osób przełamie się i zacznie zwiedzać Amerykę. W jej opinii może sobie już na to pozwolić duże grono Polaków.

– powiedziała Kasia z Nowego Jorku.

Piłkarz Mariusz Barnak, który mieszka w Nowym Jorku, musiał się w poniedziałek sporo naczekać na lotnisku, zanim zobaczył córkę. W jego opinii Visa Waver Program w odniesieniu do turystyki z Polski zbyt wiele nie zmieni.

– wyjaśnił Barnak, który niegdyś grał w Stali Mielec.

Z entuzjazmem o zmianach wyrażała się Honorata Pierwoła, prezes Stowarzyszenia Polskich Biur Podróży w USA i Kanadzie (SPATA). Zapewniała, że jej organizacja jako jedna z pierwszych walczyła o zniesienie wiz.

wyjaśniała.

Szefowa SPATA zauważyła, że w ostatnim czasie Polacy się bardzo wzbogacili, zwiedzają świat, chcą jechać wszędzie, a wizy do USA były dla nich wielką przeszkodą. Jak mówiła, nie tylko dlatego, że trzeba było długo czekać, stać w kolejce i płacić, ale także ze względu na konieczność przebrnięcia przez nieprzyjemne formalności.

– zapowiadała Pierwoła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj