Dziennik Gazeta Prawana logo

Mazurskie Mikołajki w lockdownie: Nie ma turystów, pustki na ulicach

3 marca 2021, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Kwarantanna, izolacja społeczna, lockdown
<p>Kwarantanna, izolacja społeczna, lockdown</p>/Shutterstock
Mikołajki, mazurskie miasteczko, które latem tętni życiem, obecnie jest opustoszałe. Obowiązujący od soboty lockdown na Warmii i Mazurach spowodował, że nie ma turystów, których i tak zwykle o tej porze było o wiele mniej niż w sezonie letnim. Hotele są zamknięte, nieliczne lokale gastronomiczne utrzymują się z usług cateringowych kierowanych do mieszkańców.

Mikołajki o tej porze roku wyglądają sennie; ulice i centrum miasta świecą pustkami. Raz na jakiś czas przejeżdża samochód z miejscową rejestracją, a pojedynczy ludzie przemykają po zakupy.

Turystów na Mazurach w ogóle nie ma 

Dojeżdżając od strony Mrągowa do Mikołajek już widać, że turystów na Mazurach w ogóle nie ma. Na parkingach przy pensjonatach czy domach do wynajęcia jest pusto. Jadąc dalej w kierunku centrum przy jednym z największych hoteli na parkingu stoi kilka aut, ale na rejestracjach miejscowych. Drzwi główne do hotelu są zamknięte, a na szybie widnieje kartka z napisem, że "hotel od 27 lutego 2021 roku nie przyjmuje gości".

Nie widać jakiegokolwiek ruchu zarówno w hotelu, jak i w jego pobliżu. Zza parkingu wyłania się stok narciarski. Wyciąg, z którego, gdy było to możliwe, korzystali goście hotelowi i przyjezdni z regionu, jest zamknięty na głucho. Dookoła pustki.

Jadąc do centrum miasta widać przejeżdżające pojedyncze samochody, ale z miejscowymi rejestracjami. Czynne są małe sklepiki, apteka. Wchodzą do nich miejscowi. Turystów nie ma. Potwierdzają to dwie starsze panie - mieszkanki Mikołajek. Jedna z nich mówi, że ona wychodzi z domu tylko po zakupy.

W centrum pozamykane są lokale, które oferują lody, gofry itp. Pusto też na promenadzie wzdłuż jeziora. W oddali na pomoście widać jedynie dwóch wędkarzy.

Wzdłuż promenady znajdują się bary, lokale gastronomiczne, puby, ale obecnie są nieczynne. Latem, gdy dopuszczona była działalność gastronomiczna życie tutaj tętniło. Teraz tylko szyldy świadczą o tym, że taki biznes był tu prowadzony. Niektóre z nich brzmią zachęcająco: deska mazurskich ryb dla dwojga, pierogi, makarony, pyszne desery.

Gotowe dania z dowozem 

Udaje się jednak znaleźć bar działający nad jeziorem. To "Bart", o czym informuje tabliczka na furtce. Można w nim zamówić dania na wynos. Jak tłumaczy właścicielka Barbara Grabowska, w czasie pandemii, gdy zamknięto gastronomię, musiała przestawić działalność na usługi cateringowe.

- wskazuje.

Pani Barbara tłumaczy, że Mikołajki to miasteczko, które tętni życiem w sezonie letnim, a zimą pustoszeje. Stąd duży wysiłek przedsiębiorców, którzy chcą działać cały rok. - mówi.

Przypomina, że w zeszłym roku turystyczne miasteczka przywitały gości dopiero 18 maja. Myślę, że w tym roku będzie podobnie. Dobrze, że sezon wakacyjny był w miarę dobry, jesień przetrwaliśmy - tłumaczy.

dodała.

Lockdown na Warmii i Mazurach 

Od soboty na Warmii i Mazurach jako jedynym regionie w Polsce, z powodu dużego wzrostu zakażeń, obowiązuje lockdown. Zamknięte są hotele i galerie handlowe, baseny i miejsca rekreacji, kina i teatry, od poniedziałku klasy 1-3 wróciły do nauki zdalnej.

Burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział PAP, że według jego wiedzy wszyscy przedsiębiorcy w tym mieście podporządkowali się wprowadzonym w regionie obostrzeniom. Zaznaczył, że nie wie, czy z powodu lockdownu dochodziło do wypraszania gości hotelowych. W jego ocenie, nie było jednak logicznego uzasadnienia dla wprowadzenia tych ograniczeń akurat od soboty, bo gdyby wprowadzone je dzień później, to goście mogliby dokończyć weekendowe pobyty i wyjechać w niedzielę po śniadaniu.

Przypomniał, że chociaż lockdown bezpośrednio dotyczy właścicieli i pracowników hoteli, to w przypadku Mikołajek wpływa to również na funkcjonowanie wielu innych firm, co przekłada się praktycznie na całe miasto. W tym mazurskim kurorcie są 4 tys. mieszkańców i 7-8 tys. miejsc noclegowych.  - zauważył.

W rozmowie z PAP burmistrz odniósł się do swoich wcześniejszych słów dla jednego z portali:

 - tłumaczył Jakubowski.

Wyjaśnił też, że nie zachęcał przedsiębiorców do zbuntowania się przeciwko obostrzeniom, tylko chciał w ten sposób jasno zadeklarować, że jako burmistrz jest do ich dyspozycji, gdyby potrzebowali pomocy. Mogłaby mieć ona - jak mówił - różne formy - czy to bezpośredniej interwencji czy np. pomocy prawnej od gminy.

Protest przed kancelarią premiera 

Przypomniał, że w poniedziałek przedstawiciele branży turystycznej z Warmii i Mazur zorganizowali protest przed siedzibą kancelarii premiera pod hasłem "Chcemy pracować, nie protestować".

Warmińsko-mazurski wojewódzki inspektor sanitarny Janusz Dzisko przekazał PAP, że podczas kontroli prowadzonych w miniony weekend inspekcja nie stwierdziła rażących nieprawidłowości związanych z wprowadzonym w regionie lockdownem.

- ocenił.

Jak wyjaśnił, w tym przypadku wszczęto postępowanie administracyjne, ale - jego zdaniem - w momencie, w którym przedsiębiorca dostosuje się do obostrzeń, najpewniej zostanie ono zawieszone.

Dzisko - pytany o dwukrotne kontrole przeprowadzone w weekend w dużym hotelu w Mikołajkach - powiedział, że służby sanitarne nie miały uwag do właściciela tego obiektu, który "poszedł na pełną współpracę".

Wyjaśnił, że ze względu na dużą liczbę gości, którzy rozpoczęli pobyt przed lockdownem, opuścili oni hotel, ale nie udało się tego zrobić jednego dnia.  - zaznaczył.

Kontrole policji 

Rzecznik warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski powiedział PAP, że w ciągu ostatniego weekendu policjanci w całym regionie przeprowadzili lub uczestniczyli w kontrolach 116 obiektów handlowych i usługowych. Nie stwierdzono poważniejszych uchybień.

W trakcie służby patrolowej interweniowali wobec 114 wykroczeń dotyczących lekceważenia nakazu zasłaniania ust i nosa maseczkami. W 67 przypadkach taka interwencja zakończyła się nałożeniem mandatu karnego, wobec 23 osób zostały skierowane do sądu wnioski o ukaranie.

Według asp. Doroty Kulig z komendy powiatowej w Mrągowie, w przypadku Mikołajek nie odnotowano w ostatnich dniach spektakularnych przypadków niestosowania się do obowiązujących obostrzeń, a jedynie pojedyncze interwencje wobec osób chodzących bez maseczek.

"Policjanci uczestniczyli też wraz z sanepidem w kontrolach obiektów hotelowych. Właściciele zobowiązali się do respektowania przepisów, które zostały na nich nałożone" - mówiła.

Według policyjnych danych, całym powiecie mrągowskim w weekend funkcjonariusze wystawili sześć mandatów, jeden wniosek do sądu i udzielili dwóch pouczeń w związku z brakiem maseczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj